października 20, 2020

Na progu zła - Louise Candlish

Tytuł: Na progu zła
Autor: Louise Candlish
Wydawnictwo: MUZA

Co jakiś czas na moim blogu pojawiają się recenzje książek z tak zwanych booktourów.
Booktour - czyli wędrująca książka. Od jednego czytelnika do drugiego. Aż po pewnym czasie, nawet i po roku, wraca do swojego właściciela.
Tym razem padło na nowość od wydawnictwa MUZA, o której pewnie dużo słyszeliście - Na progu zła.
Zaraz po premierze tytuł ten pojawił się chyba na każdym możliwym blogu i bookstagramie :) Przy takiej ilości trudno było mi nie czytać recenzji i omijać opisy, gdyż wolałam wyrobić sobie swoją własną opinię, bez wpływu innych czytelników.
Reklamowana jako "hipnotyzujący thriller psychologiczny", czy wraz z nią zarwałam noce? Zapraszam do recenzji.

O książce:
Gdy po powrocie z kilkudniowego wyjazdu Fiona Lawson zastaje obcych ludzi, którzy wprowadzają się do jej wartego miliony funtów domu, jest przekonana, że zaszło nieporozumienie.
Gdzie się podziały rzeczy jej rodziny?
Co z meblami i ubraniami?
Nie może uwierzyć, że cały ich dobytek rozpłynął się w powietrzu. Zrozpaczona na oczach nowych właścicieli bez powodzenia próbuje dodzwonić się do męża. Wszystko wskazuje na to, że Bram, z którym Fi żyje w separacji, przepadł bez wieści, a wraz z nim zniknęli ich synowie. Usiłując zapanować nad tą niewyobrażalnie absurdalną sytuacją, Fiona stopniowo odkrywa całą prawdę.


Moje zdanie:
Mam nieodparte wrażenie, że Na progu zła to kolejna książka, której marketing zrobił większą robotę niż sama autorka. To nie jest zła lektura, jednak nie ma ona w sobie nic, co wybiłoby ją na tle innych, dość podobnych. 
Louise Candlish stworzyła historię, której raczej daleko do hipnotyzującego thrillera. Nazwałabym ją raczej dramatem obyczajowym o rozpadającym się małżeństwie. Samą tajemnicę poznajemy po pierwszych stu stronach, a potem tylko odpowiedź na pytanie: jak do tego doszło? Nie ma twistów fabularnych, ani zwodzenia czytelnika. 
Pomysł na historię trzeba przyznać, że ciekawy. Natomiast samo napisanie jej wypadło trochę gorzej. Początek i końcówkę czyta się bardzo szybko i z zainteresowaniem. Jednak środek książki jest dość nużący i szybko można się zniechęcić. Przypominam, że ta lektura ma ponad 500 stron! Gdyby zmniejszyć ilość kartek o połowę, wyszłoby jej to po prostu na dobre. Dość często sama fabuła utyka, a niektóre fragmenty są mocno naciągane, nie mające pokrycia w realnym życiu.
Bohaterowie pozbawieni jakiegokolwiek "wnętrza", bez portretów psychologicznych pozostali mi obojętnie, bez sympatii, bez emocji.
Całość powieści można podsumować pointą, że "nieuczciwość nie popłaca", a każde kłamstwo pociąga za sobą kolejne. Złe decyzje mogą doprowadzić do tragicznych w skutkach wydarzeń, a ludzie z natury skontruowani są tak, że na własne życzenie skazują się na porażkę, aby nie zderzyć się z własnymi demonami.
Moim zdaniem Na progu zła można przeczytać, ale tylko na własną odpowiedzialność i przede wszystkim nie nastawiać się na zerwane z emoji noce. 

Ocena: 6/10

października 11, 2020

Uściski - Aurelia Blancard

Tytuł: Uściski
Autorka: Aurelia Blancard
Wydawnictwo: Zysk i Ska

Nie jest łatwo ująć w ramy twórczość Francuzów. Ich literatura zalicza się bowiem do jednej z najbogatszych na świecie. Jak sami pewnie zauważyliście, mam słabość do francuskich książek. I to nie tylko do klasyków :) Staram się na bieżąco wyłapywać, czytać i recenzować najnowsze pozycje tamtejszych pisarzy. Tym razem przedstawię wam ostatnią premierę od wydawnictwa Zysk i Ska. Tytuł na pewno wart zapamiętania! Przeczytajcie.

O książce: 
Mroczna tajemnica ostatniego listu… 
Lidia jest tłumaczką i mieszka we Francji. Pewnego dnia dostaje zlecenie z policji – ma przetłumaczyć list znaleziony u młodej samobójczyni. Treść listu wzbudza w niej podejrzenia. Czy pisząca chciała odebrać sobie życie? A może to szyfr? Kiedy przyjeżdża siostra zmarłej, Adriana, Lidia towarzyszy jej jako tłumaczka podczas przesłuchania na policji i oferuje dalszą pomoc. 
Mimowolnie wplątuje się w ciąg dziwnych zdarzeń i odkrywa coraz bardziej niepokojące sekrety z życia zmarłej dziewczyny. Jednocześnie w mieście zaczynają ginąć kobiety: samotne, nieznające języka, mieszkające z dala od rodziny – emigrantki.

Moje zdanie:
Już dawno żadna książka nie wywarła na mnie tak przygnębiającego wrażenia jak powieść Uściski Aurelii Blancard. I nie chodzi tu bynajmniej o wartość literacką czy samą fabułę (bo te oceniam bardzo wysoko), ale to co działa na czytelnika wręcz depresyjnie to zatęchła atmosfera prowincjonalnego francuskiego miasta, gdzie pod pozorami dobrobytu i sukcesu toczy się brutalna walka o przeżycie.
Autorka zręcznie konstruuje ciekawą historię kryminalną, dzięki której poznajemy najciemniejsze strony życia tamtejszych imigrantów i imigrantek, dla których ziemia obiecana staje się powoli piekłem, a marzenia o sukcesie nierealną mrzonką. Nawet dla tych, którzy jak główna bohaterka powieści Lidia, uznana tłumaczka, nie muszą troszczyć się o podstawowe potrzeby bytowe - to jednak perspektywy rozwoju, czy awansu zawodowego są znikome. Bezduszność i zakłamanie mieszkańców miasta, wszech panująca przemoc i mroczne interesy mafii żerującej na wyobcowaniu i nędzy imigrantów przy całkowitej obojętności policji i urzędników to główne przesłanie powieści. 
Akcja książki toczy się w nieistniejącym Charleville położonym nad równie nieistniejącą rzeką Larmes. To bardzo mocne przesłanie autorki. Takie miejsca jak symboliczne Charleville są we Francji wszędzie. I wszędzie spotykamy nędzę i upokorzenie imigrantów, którzy szukając lepszego jutra są bezwzględnie wykorzystywani i spychani na margines społeczeństwa. 
Jestem pełna uznania dla warsztatu pisarskiego Aurelii Blancard, która w swojej historii umiejętnie buduje atmosferę smutku, bezsilności, przygnębienia. Nie wartościuje, nie ocenia – jedynie pokazuje świat oczami głównej bohaterki. Świat szary, mroczny, zimny - świat utraconych marzeń. Przy tym wszystkim autorce udaje się nie popadać w ton mentorski, czy przesadny defetyzm. 
Książka kończy się umiarkowanie optymistycznym akcentem, słowami jakże symbolicznymi: „[...] ale Lidia wiedziała, że przyszła wiosna”. 
Wartość tego tytułu polega na tym, że pisarka ukazując świat jakim jest, nie popadając w defetyzm i fatalistyczne podejście do ludzkiego losu. To w głównej mierze my mamy wpływ na to co nam się przytrafia.

Ocena: 9/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Zysk i Ska





października 08, 2020

Wilczy gang i nowe historie Kazimierza Nóżki - Marcin Szumowski

Tytuł: Wilczy gang i nowe historie Kazimierza Nóżki
Autor: Marcin Szumowski
Wydawnictwo: Oficyna 4em

Od pamiętnego filmu z niedźwiedzicą Agą (o którym wspominałam przy ostatniej recenzji KLIK) jestem wielką fanką pana Nóżki i całego nadleśnictwa Baligród. Dziennie śledzę na facebooku ich poczynania, do porannej kawy oglądając cudowne zdjęcia Bieszczadzkich zwierząt złapanych na fotopułapkę. Nikt bowiem lepiej nie opowiada o leśnych mieszkańcach Podkarpacia, niż Kazek i Marcin.


O książce: 
To drugi, po bestselerowej Niedźwiedzicy z Baligrodu, tom opowieści o Bieszczadach. Unikalna relacja z życia zwierząt staje przed nami otworem. Spotykamy niedźwiedzie kradnące pszczelarzom miód, wilki jedzące jabłka, znikające jelonki, dostojne puszczyki i inne, małe i duże zwierzęta, których leśne życie widoczne jest tylko dla doświadczonych obserwatorów. 
Przewodnikiem autora jest Kazimierz Nóżka, najbardziej znany polski leśnik, który po bieszczadzkich lasach wędruje od tak dawna, że stał się kopalnią niezwykłych górskich anegdot, historii z dreszczykiem, wzruszających opowieści o relacjach rodzinnych zwierząt. 


Moje zdanie:
Marcin Szumowski, dziennikarz i pasjonat przyrody, zabiera kolejny raz swojego czytelnika w świat jedynego w Polsce leśniczego, który przyjaźni się z niedźwiedziami i potrafi z nimi rozmawiać. 
Tym razem motywem przewodnim książki są wilki. Odkrywamy ich zwyczaje, śledzimy pasjonujące przygody i przełomowe życiowe momenty. Ale nie braknie też innych mieszkańców Bieszczad. Będzie trochę o niedźwiedziach, dzikach, motylach, ptakach i borsukach-czyściochach. Kazimierz Nóżka jak nikt inny pokaże nam królestwo zwierząt, które jest nieosiągalne dla przeciętnego mieszczucha.
Lektura ta bawi i uczy jednocześnie. Całość czyta się jak leśne bajki, za sprawą gawędziarskiego stylu Kazka i świetnego pióra Marcina. Opowiedziane historie dostarczają czytelnikowi rozmaitych uczuć. Są wesołe, wzruszające i smutne, czasami nawet straszne, a przede wszystkim prawdziwe!
Treść wzbogacają czarno-białe i kolorowe zdjęcia, zarówno te profesjonalne, jak i wykonane przez fotopułapki. 
Po pierwszej książce duetu Nóżka&Szumowski pojechałam wprost do Baligrodu, by zobaczyć na żywo opisywane miejsca. Po tej lekturze ponownie mam ochotę rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady, by znów zakochać się tym magicznym regionie. Chyba nie ma lepszej rekomendacji.

Ocena: 10/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Oficyna 4em.




października 05, 2020

Nowości wydawnicze - październik 2020

 ~~~~ PREMIERY PAŹDZIERNIKA~~~~~~ 

Nadeszła jesień. Teraz tylko ciepły koc, herbata z cytryną i dobra książka. 
Nie macie co czytać? Nie bójcie się. Wydawnictwa zadbały już o najlepsze premiery.
A nic bardziej nie poprawia humoru, niż nowy tytuł w naszej biblioteczce.

1. Trzech panów w łódce (nie licząc psa) - opracowanie zbiorowe 06.10.2020
Wydawnictwo: Zysk i Ska

"Trzech panów w łódce (nie licząc psa)" to zabawna opowieść opisująca przygody trzech londyńczyków, którzy wybrali się w podróż łodzią po Tamizie i przebyli 123 mile - z Kingston do Pangbourne. Komiczne zdarzenia, opowiastki i anegdotki umilające trzem panom wyprawę, przyprawione specyficznym angielskim humorem, ironicznym i inteligentnym, od lat bawią czytelników na całym świecie. 
Urok tej książki zasadza się bowiem nie tyle na jej stylu literackim czy też użyteczności informacji, jakie zawiera (w zamyśle autora miała być poważnym przewodnikiem turystycznym), ile na jej wierności prawdzie i jedynym w swoim rodzaju przewrotnym komizmie.


2. Amerykański brud - Jeanine Cummins 14.10.2020
Wydawnictwo: NieZwykłe

Lydia Quixano Perez mieszka w Acapulco, gdzie prowadzi księgarnię. Ma syna Lucę i wspaniałego męża, który jest dziennikarzem. Kiedy w mieście władzę przejmują kartele narkotykowe, życie Lydii nadal jest komfortowe i bezpieczne. Kobieta gromadzi w księgarni swoje ulubione powieści, mimo że zdaje sobie sprawę, iż nigdy się nie sprzedadzą. Pewnego dnia w jej miejscu pracy pojawia się mężczyzna, który chce kupić cztery książki – dwie z nich są ulubionymi lekturami Lydii. 
Kobieta nie wie, że jej nowy klient jest szefem kartelu narkotykowego, który zawładnął miastem. Gdy mąż Lydii publikuje informacje o Javierze, ich życie zmienia się na zawsze.


3. Prosta sprawa - Wojciech Chmielarz 14.10.2020
Wydawnictwo: Marginesy

Prosty zniknął. Zostało po nim zdemolowane mieszkanie, ale on sam zapadł się pod ziemię. Nie bez powodu – szukają go gangsterzy. Oraz dawny przyjaciel, któr
y przyjechał do Jeleniej Góry, żeby spłacić dawno zaciągnięty dług. Kłopot w tym, że wpada w sam środek niebezpiecznej gry. Nie zna jej zasad, ale wkrótce dowiaduje się, że stawka jest bardzo wysoka: Prostego chcą dorwać i jeleniogórscy gangsterzy, i czescy mafiosi. Żeby dotrzeć do Prostego i dowiedzieć się, o co tu chodzi, jego przyjaciel będzie musiał wszystkim stawić czoła, także romskiej mafii. A pomoże mu w tym pewna analityczka z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. 
Prosta sprawa to pełna akcji powieść sensacyjna, której fabuła dzieje się w malowniczych Karkonoszach. Napisana w czasie lockdownu i początkowo publikowana w odcinkach na profilu autora cieszyła się wielkim powodzeniem. Teraz ukazuje się drukiem w poprawionej i rozszerzonej wersji.


4. Inni ludzie - C.J. Tudor 14.10.2020
Wydawnictwo: Czarna Owca

Gabe, wracając pewnej nocy do domu, tkwi w korku za pordzewiałym starym samochodem. Nagle w tylnej szybie widzi twarz dziewczynki. Z jej ust wydobywa się tylko jedno słowo. "Tatusiu". To jego pięcioletnia córka, Izzy. Nigdy więcej już jej nie zobaczy. 
Trzy lata po zaginięciu córki Gabe spędza dni i noce, podróżując po autostradzie, szukając samochodu, w którym widział Izzy, i nie tracąc nadziei, choć większość ludzi uważa, że dziewczynka nie żyje. Fran i jej córka Alice również przejechały wiele kilometrów autostradą. Ale nie poszukując. Uciekając. Starając się wyprzedzić ludzi, którzy chcą ich skrzywdzić. Ponieważ Fran zna prawdę. Wie, co naprawdę stało się z córką Gabe'a. Wie, kto jest odpowiedzialny. I wie, co zrobią, jeśli kiedykolwiek dogonią ją i Alice...


5. Zbawiciel- Leszek Herman 14.10.2020
Wydawnictwo: Muza

Co łączy obraz Leonarda da Vinci z atakami bombowymi w Szczecinie? Jakie sekrety skrywają miejskie piwnice? Kim jest i czego chce tajemniczy terrorysta podpisujący się jako Heiland der Welt? Jest lipiec. Na Łasztowni – wielkiej wyspie położonej naprzeciwko Starego Miasta w Szczecinie - rozpoczynają się prace przy odbudowie zniszczonych w czasie wojny renesansowych spichlerzy. Prace idą zgodnie z planem, aż do chwili kiedy pracownicy natrafiają na dziwne, zalane betonem piwnice... Kilka dni później, w katedrze, podczas koncertu muzyki organowej ma miejsce dziwne wydarzenie. Przymocowany pod sklepieniem ładunek rozrywa umieszczoną tam torbę pełną kolorowych płatków kwiatów. Media traktują to wydarzenie jako żart albo happening jakiejś proekologicznej grupy. Szczególnie ta druga teoria zyskuje zwolenników, kiedy trzy dni później media otrzymują wiadomość. W mailu znajdują się groźby pod adresem deweloperów oraz dziwny szyfr. List kończy się słowami: "Macie dwa dni, a potem czternaście". Podpis pod listem brzmi: Heiland der Welt. 
Tymczasem w redakcji "Dziennika Szczecińskiego" dochodzi do rozłamu na tle oceny ostatnich wydarzeń. Faworyzowana przez nową redaktorkę naczelną dziennikarka Urszula bagatelizuje sytuację. Paulina i Piotr postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce i przeprowadzić własne śledztwo. W rozwiązaniu tajemniczego szyfru pomaga im przyjaciel – architekt Igor. 
Kiedy tydzień później dochodzi do następnego ataku, okazuje się, że sytuacja jest poważniejsza, niż mogli przypuszczać...


6. Gdziekolwiek spojrzysz. Ukryta sieć- Jakub Szamałek 14.10.2020
Wydawnictwo: WAB

Rok 2020. Dziennikarka Julita Wójcicka kontynuuje śledztwo rozpoczęte przez Emila Chorczyńskiego. W Żelaznej Górze dochodzi do katastrofalnego wycieku na terenie kopalni miedzi. W ręce analityków złośliwego oprogramowania trafia tajemniczy wirus. Dziennikarka odkrywa tymczasem, że przestępcy, których nieustannie śledzi, zainteresowali się nagle... zbiorami bibliotecznymi. Te wszystkie wątki zazębiają się ze sobą, a mianownikiem, który je łączy, jest sztuczna inteligencja.



7. Kraina umarłych - Jean-Christophe Grangé 14.10.2020
Wydawnictwo: Sonia Draga

Kiedy komendant Corso rozpoczynał śledztwo wsprawie serii zabójstw striptizerek, był przekonany, że to klasyczna sprawa kryminalna. Pomylił się: to był zaciekły pojedynek. W walce na śmierć iżycie głównym podejrzanym okazał się Philipp Sobieski – malarz, zwyrodnialec, morderca. Ten pojedynek to jednak także wędrówka po labiryncie pornografii, BDSM i wszelkiego rodzaju perwersjach. Mroczna kraina, w której zagubi się także Corso, będzie dla niego drogą lekcją. 
Komendant odkryje, że rzeczywistość postrzegana okiem policjanta i budowana przez niego zdowodów może runąć jak domek z kart, a
za jednym mordercą kryje się inny Zwłaszcza gdy wszystko rozgrywa się w świecie, w którym źródłem rozkoszy jest... Zło.

września 22, 2020

Człowiek z ołowiem w brzuchu - Jean-François Parot

Tytuł: Człowiek z ołowiem w brzuchu
Autor: Jean-François Parot
Wydawnictwo: Czarna Owca

Jest coś w kryminałach retro co sprawia, że sięgają po nie – przynajmniej od czasu do czasu – nawet zagorzali miłośnicy innych gatunków literatury. Może to klimat dawnych epok, może ówczesne problemy żyjących w nich ludzi, a może samo rozwiązywanie zagadek, gdy nie było jeszcze badań DNA, kamer i innych skomplikowanych technologii. 
Ostatnio na moim blogu przedstawiałam wam pierwszy tom serii o młodym i ambitnym detektywie Nicholasie Le Floch, ktory zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. (RECENZJA TUTAJ) Jak wypadła kolejna część? Przeczytajcie.


O książce:
Francja, koniec roku 1761. Wojna siedmioletnia przybiera katastrofalny obrót, trwa dyskusja na temat wygnania jezuitów, a markiza de Pompadour przeżywa ostatnie dni swojej chwały. 
Nicolasa Le Flocha spotykamy w Operze na premierze Palladynów Rameau. Na widowni jest madame Adelajda, jedna z córek Ludwika XVI. Podczas przedstawienia towarzyszący księżniczce hrabia i hrabina de Ruissec dowiadują się o samobójczej śmierci swego syna. Nicolas wraz ze swym szefem Sartinem udaje się do domu nieszczęśliwych rodziców, gdzie dokonuje kliku zadziwiających odkryć. Wkrótce dowie się, że śmierć młodego człowieka jest powiązana z jezuickim spiskiem. 
A może to fałszywe pozory, element skomplikowanych machinacji dworskich koterii, które toczą ze sobą tajemne wojny?


Moje zdanie:
Podobnie jak w pierwszym tomie autor przenosi nas w świat dworskich intryg, opisując w barwny i realistyczny sposób obyczaje i zawiłości wersalskiej polityki, walkę o wpływy i monarsze przywileje. Jednak prawdziwą wartość książki stanowią niezwykle plastyczne opisy Paryża, miasta tętniącego życiem, pięknego i eleganckiego, ale także pełnego występku i zbrodni. Poznajemy ludzi szlachetnych, ale także nędzarzy, żebraków, kobiety lekkich obyczajów i przestępców. Wszystko za sprawą komisarza Le Flocha, młodziana o wielu zaletach serca i umysłu. Wraz z nim przeżywamy wiele niebezpiecznych i zadziwiających wręcz przygód rozwiązując kolejną kryminalną zagadkę historycznej Francji.
Na kartach drugiej części ponownie spotykamy starych znajomych: inspektora Bourdeau, prokuratora de Noblecourt. Pana de Sartine – szefa paryskiej policji. 
Sama akcja jest wartka, pełna zaskakujących zwrotów i czasami wręcz nieprawdopodobnych przypadków. Jednak w przeciwieństwie do pierwszej części autorowi udało się w znacznym stopniu uniknąć nużących opisów czy dywagacji, niewiele wnoszących do fabuły powieści. Dzięki temu książkę czyta się o wiele łatwiej. Mniej w niej również znajdziemy dygresji politycznych, czy religijnych niezrozumiałych dla osób słabo znających historię osiemnastowiecznej Francji. Chociaż rzadko to mowię, to jednak zdecydowanie drugi tom cyklu jest dziełem bardziej udanym, mniej hermetycznym i przejaskrawionym niż tom pierwszy. Książkę czyta się z dużą przyjemnością.
Człowiek z ołowiem w brzuchu to tytuł w sam raz na coraz to chłodniejsze wieczory, szczególnie dla miłośników gatunku spod znaku płaszcza i szpady. 

Ocena: 8/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Czarna Owca.



września 16, 2020

Dość. O zwierzętach i ludziach, bólu, nadziei i śmierci - Dorota Sumińska

Tytuł: Dość. O zwierzętach i ludziach, bólu, nadziei i śmierci.
Autor: Dorota Sumińska
Wydawnictwo: Literackie

W teorii każdy człowiek powinien być świadom tego, że zwierzęta wymagają humanitarnego traktowania, czyli obchodzenia się z nimi w sposób uwzględniający ich potrzeby i zapewniający ochronę oraz opiekę. Ale czy tak jest na prawdę? Czy faktycznie zwracamy uwagę na to, co dzieje z krową czy kurą, zanim trafi na nasz stół? Czy zapewniamy wszystkie behawioralne i żywieniowe potrzeby naszego psa czy kota? A może rezygnujemy z pójścia do zoo, bo wiemy, że nie jest to miejsca odpowiednie dla dzikich zwierząt? Powoli zmienia się nasza wiedza dotycząca potrzeb naszych braci mniejszych, zaczynamy dbać o ich dobrostan. Pojawia się coraz publikacji mówiących o tym, jak mądrze być właścicielem psa lub kota, i na co patrzeć, by jedzenie które kupujemy nie było związane z tak olbrzymią ilością stresu i męki. Bo można wszystko, ale trzeba chcieć. 

Dzisiaj premierę ma nowa książka Pani Sumińskiej DOŚĆ - o zwierzętach i ludziach, bólu, nadziei i śmierci. Autorka porusza w niej przede wszystkim kwestie humanitarnego traktowania zwierząt. Czy warto? Zapraszam do recenzji. 

"Zły to pan, który nie umie zadbać o swoich poddanych. A człowiek nie umie, i nie chce.
Napisałam tę książkę, bo mam tego dość." (str. 9)

O książce:
Dość! – krzyczy Dorota Sumińska, bo jak nikt inny rozumie zwierzęta i z dnia na dzień coraz bardziej nienawidzi ludzkości, która uważa się za ważniejszą od wszystkiego, co człowiekiem nie jest. Zasiada na tronie świata i chce być jego panem. Panem życia i śmierci. Dąży do podporządkowywania sobie innych żywych istot, stanowienia o ich wolności i przestrzeni do życia, godzinach snu, posiłku, wypróżniania się i zażywania cielesnych przyjemności; do zabierania im dzieci; do zmieniania ich życia w piekło. Gdy takie traktowanie dotyczy samego człowieka, bez ogródek nazywamy je zbrodnią, bestialstwem, mordem. A jednocześnie ze zniewolenia i zabijania zwierząt uczyniliśmy dochodowy interes.

Moje zdanie:
Polska to kraj paradoksów. Z jednej strony to miejsce, w którym w domach trzymamy aż 7 milionów psów i ponad 5,5 milionów kotów. Z drugiej jednak strony, w samej Europie przodujemy w niechlubnym rankingu trzymania psów na łańcuchach. To właśnie w Polsce mamy najbardziej przepełnione schroniska dla bezdomnych zwierząt? Dlaczego? Z głupoty, ignorancji, braku empatii?
Zwierzęta gospodarskie też nie mają łatwego życia. Chów klatkowy stosowany u kur, gdzie jeden osobnik żyje na przestrzeni mniejszej niż kartka A4 to niestety rzeczywistość, a nie wymysły obrońców praw zwierząt. Temat niedoli naszych braci opisuje Pani Sumińska w swojej nowej książce. To manifest - do bólu prawdziwy, gorzki i bolesny głos w sprawie zwierząt i ludzi. Pisarka przyjmując ich perspektywę (jest kotem, psem, świnią, krową, owcą...), stara się uchwycić to, co te osobniki widzą, słyszą i czują, gdy ludzie prowadzą je na śmierć lub pozbawiają wolności. Samo wykonanie szokuje. Jest niesamowicie brutalnie i krwawo. 
Autorkę na pewno kojarzą wszyscy ci, którzy chociaż trochę interesują się zwierzętami. Jej głos nieraz mogliśmy usłyszeć w wielu audycjach radiowych, a twarz zobaczyć na telewizyjnym ekranie. Czy jednak u Pani Sumińskiej medialna sława idzie w parzę z wiedzą naukową? Niestety niekoniecznie.
Chociaż samo wykonanie książki i spojrzenie na produkcję chociażby mięsa czy skór od strony samych zwierząt jest przerażające, to jednak wiele rzeczy zawartych jest publikacji jest bardzo naciąganych i dość niesmacznych. Czytając tą lekturę odniosłam wrażenie, że Pani Sumińska traktuje człowieka jako istotę egoistyczną, bezmyślną, która odpowiedzialna jest za wszystkie zła tego świata. I o ile rozumiem, że przekaz musi być mocny, to jednak ukazanie całości tylko z jednej perspektywy jest bardzo krzywdzące. Krzywdzące dla tych, co dbają o zwierzęta, dla naukowców poszerzających wiedzę o zagrożonych gatunkach, czy chociażby świadomych właścicielach. Takich ludzi nie brakuje.
Pechowo (bądź też nie) książka trafiła w moje ręce, a ja jak wiecie naukowo zajmuje się dobrostanem kotów (ich behawiorem). I od strony merytorycznej tytułu tego całkowicie nie polecam. Nie byłabym sobą, gdybym nie dodała swoich dwóch groszy na temat przytaczanego rozdziału dotyczącego mruczących milusińskich. Otóż według Pani Sumińskiej kot jest zwierzęciem, które musi wychodzić na zewnątrz, bo jakże źle czuje się zamknięty w domu. Szkoda, że poglądy takie dawno zostały obalone przez naukę. Kot jest zwierzęciem udomowionym, co oznacza, że ma siedzieć w domu. Raz, ze względu na swoje bezpieczeństwo, dwa, ze względu na bezpieczeństwo innych zwierząt. Niestety, ale takie są fakty. Kot zdziczały/wychodzący do szkodnik, i będąc na zewnątrz wcale nie jest bardziej szczęśliwszy (tutaj również są badania naukowe opierające się chociażby na poziomie kortyzolu). Dane nie kłamią – w samym USA co roku ginie około 1,4-3,7 mld ptaków, 6,9-20,7 mld ssaków, 650 mln gadów i płazów łowionych przez koty. Taki szybki przykład. Trąbią o tym naukowcy, trąbią uczelnie, trąbi PAN i związki ornitologiczne, ale Pani Dorota Sumińska ma swoje zdanie (nawet nie oparte o żadne bibliografie), które szkodzi zarówno kotom, jak i ich potencjalnym ofiarom. Takich "smaczków" jest dużo więcej, ale daruje je, bo przeczytanie całej recenzji zajęłoby za dużo czasu. Jak na ironię osoba, która tworzy manifest w obronie zwierząt sama zachęca do działań antyekologicznych i antykocich.
Z wielkim smutkiem żałuję, że Wydawnictwo Literackie zgodziło się na wydanie tej książki, rozpowszechniając jedynie krzywdzące stereotypy. Chociaż sam pomysł brutalnej lektury otwierającej ludziom oczy może i by się sprawdził, tak niestety pod względem naukowym DOŚĆ po prostu leży i kwiczy. Jeszcze bardziej mi żal, że tytuł ten poleciła sama Tokarczuk. A ludzie czytają i wierzą. Po prostu smutłam.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Literackiemu. 



września 09, 2020

Tajemnicza studnia - Tomasz Siwiec

Tytuł: Tajemnicza Studnia 
Autor: Tomasz Siwiec 
Wydawnictwo: Horror Masakra 

Ci, co są ze mną dłużej doskonale wiedzą, że uwielbiam horrory! Chociaż w mojej biblioteczce głównie królują tytuły dla dorosłych odbiorców - krwawe, brutalne i straszne, to jednak teraz przyszedł czas na lekką odmianę. Tym razem zaprezentuję wam coś nowego, coś świeżego i pouczającego - skierowanego do dzieci i młodzieży. Mowa o Tajemniczej Studni. Co ujęło mnie w tej książce? Zapraszam do recenzji. 










O książce: 
Wakacje nie zaczęły się najlepiej. Reni zdechł ukochany chomik — Rambo. Wraz z trójką najlepszych przyjaciół, postanawiają pochować zwierzę w nieczynnej studni pod lasem. Nieoczekiwanie Rambo powraca do właścicielki cały i zdrowy. Magia, szczęście, a może przypadek? Młodzi bohaterowie próbują dowiedzieć się czegoś więcej o tym dziwnym i mrocznym miejscu. Nie jest to proste, bowiem okazuje się, że tajemnicza studnia ma nie tylko magiczne właściwości, ale także skrywa przerażającą historię.

 

Moje zdanie:
Biorąc do ręki Tajemniczą Studnie spodziewałam się lektury skierowanej głównie do młodszego odbiorcy. Wiecie - banalne dialogi, infantylni bohaterowie i prosta fabuła. Do tego jeszcze ten opis, który już na pierwszy rzut oka trącił Smętarzem Stephena Kinga. Czy to mogło się udać? Ano, mogło! Zdecydowanie lektura ta bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. 
Fabuła pełna akcji, ciągle coś się dzieje. Bywa mrocznie i strasznie. Jednak to nie wszystko, bo pod płaszczykiem horroru sam autor przemycił trudne tematy i wiele ważnego przekazu, zwłaszcza dla młodszych odbiorców. Bez spojlerowania: temat śmierci w tej powieści poruszony jest bardzo delikatnie, mądrze i z wyczuciem. Myślę, że niejednemu dzieciakowi zakręci się łezka w oku. To historia, która zdecydowanie szarpie za czułe struny, czasem nie zostawiając czytelnikowi chwili wytchnienia. Miłość i przyjaźń liczą się tutaj najbardziej. Książki z morałem - to lubię najbardziej!
Nie bójcie się też o kalkę Kinga. To nie jest przerobiony i spolszczony król horroru, to zupełnie odmienna fabuła - przemyślana, zaskakująca, ba! mogłabym nawet uwierzyć, że gdzieś jest taka studnia, o której nikt nie chce mówić.
Bardzo polecam. Myślę, że w tej lekturze każdy niezależnie od wieku znajdzie coś dla siebie.

Ocena: 8/10

Za książkę dziękuję samemu autorowi. To była świetna przygoda.

września 03, 2020

Nowości wydawnicze - wrzesień 2020

~~~~ PREMIERY WRZEŚNIA~~~~~~ 

I już wrzesień. I już koniec wakacji. Zaczęła się szkoła i praca, nie ma urlopów, więc trudniej będzie znaleźć czas na czytanie książek. A tutaj znowu... dużo wspaniałych premier :) Łapcie moje propozycje, może znajdziecie coś dla siebie.

1. Kraina Lovecrafta - Matt Ruff 02.09.2020
Wydawnictwo: WAB

"Kraina Lovecrafta" to pełna niesamowitości opowieść o brawurowej podróży przez rasistowskie Stany Zjednoczone lat 50. Na podstawie książki powstał serial produkcji HBO o tym samym tytule zapowiadający się na jedną z najważniejszych i najlepiej ocenianych premier tego roku. Chicago, 1954 rok. Dwudziestodwuletni były żołnierz, czarnoskóry Atticus Turner, otrzymuje tajemniczy list od dawno niewidzianego ojca. By wyjaśnić sprawę, wyrusza do Nowej Anglii, żeby go odnaleźć. Tak rozpoczyna się niesamowita podróż przez Amerykę lat pięćdziesiątych – krainę, w której rasizm jest wszechobecny i gdzie spotkać można... osobliwości rodem z książek jednego z najwybitniejszych autorów powieści grozy, H. P. Lovecrafta.
W "Krainie Lovecrafta" Matt Ruff błyskotliwie i przekornie łączy najlepsze tradycje powieści grozy, horroru oraz fantastyki, tworząc niezwykłą, wciągającą oraz emocjonującą opowieść o okrucieństwie rasistowskich przekonań. Bohaterowie powieści zmierzyć się muszą nie tylko z tropiącym czarnoskórych szeryfem, nie wahającym się używać przemocy. Na swojej pełnej przygód drodze spotkają czające się w lesie przerażające potwory, tajemniczy Zakon Prastarego Świtu i duchy zamieszkujące skrywającą mroczny sekret posiadłość.
Z każdą kolejną stroną tempo akcji przyśpiesza, a klimat staje się coraz bardziej niesamowity.

2. Dracul - J. D. Barker, Dacre Stoker 02.09.2020
Wydawnictwo: Czarna Owca

Dla tych, którzy wiedzą, że potwory istnieją naprawdę. 
Rok 1868. Bram Stoker przygotowuje się do starcia z nieludzką bestią. Uzbrojony w lustra, krzyże, wodę święconą i broń, czeka na atak. To będzie najdłuższa noc w jego życiu. Zdeterminowany, by opowiedzieć światu o swoich przeżyciach, młody Bram spisuje wydarzenia, które doprowadziły go do tego miejsca. Osamotniony snuje niesamowitą narrację sięgającą jego dziecięcej choroby, tajemniczej cioci Ellen i rzeczy, których przez lata nie potrafił wyjaśnić. 
Niewiarygodne historie, które kiedyś włożyłby między bajki, okazały się prawdą.







3. Seryjni mordercy II RP. Będzie wam u mnie jak w raju - Kamil Janicki 02.09.2020
Wydawnictwo: Literackie 

Groza i fascynacja. Kim naprawdę byli najsłynniejsi zbrodniarze międzywojennej Polski? Jak opisywała ich ówczesna prasa? Jak postrzegało ich społeczeństwo? 
Najnowsza książka Kamila Janickiego odsłania mroczne oblicze dwudziestolecia międzywojennego – jej bohaterami są seryjni mordercy. 
Wampir z Łowicza, fabrykantka aniołków, wampir z Łodzi... Potwór, diabeł wcielony – seryjni mordercy budzą przerażenie, ale i działają na zbiorową wyobraźnię. 
Kto nie czytał z wypiekami na twarzy "Pachnidła" Süskinda? Kto nie oglądał "Milczenia owiec"? 
Na kartach "Seryjnych morderców... "autor koncentruje się na kilku wybranych postaciach i historiach, ale zarysowuje też szersze tło, pokazując narodziny fascynacji historiami mrożącymi krew w żyłach. Książka przedstawia również sposób funkcjonowania ówczesnej prasy (niszczenie ludzi bez dowodów, nakręcanie spirali strachu, brak szacunku dla ofiar), policji oraz społeczeństwa z jego chorobliwym zainteresowaniem skandalami i zbrodnią, a także głęboko zakorzenioną mizoginią. Kamil Janicki jak mało kto potrafi napisać książkę historyczną, którą czyta się niczym wciągającą powieść, czego dowodem są choćby wielotysięczne nakłady jego bestsellerów: "Pierwszych dam II Rzeczypospolitej" czy "Dam złotego wieku". 
A kiedy podejmuje tematykę kryminalną, od lektury po prostu nie sposób się oderwać!

4. Saturnin - Jakub Małecki 16.09.2020
Wydawnictwo: SQN

Przez błąd na bilecie kilkuletni Satek wierzy, że autobus, którym jeździ do szkoły w Radziejowie, zahacza o tajemniczą krainę. To tam, jak podejrzewa chłopiec, zazwyczaj przebywa jego milczący, skryty dziadek.
Dwadzieścia lat później Saturnin mieszka w Warszawie, pracuje jako sprzedawca i trzyma się z dala od tajemniczych krain. Pewnego dnia dziadek znika i Saturnin musi wrócić w rodzinne strony.
Wspólnie z matką rusza jego śladem i coraz głębiej zapuszcza się w przeszłość. To, co odkryje, zburzy jego świat.








5. Dość - Dorota Sumińska 16.09.2020
Wydawnictwo: Literackie 

Dość! – krzyczy Dorota Sumińska, bo jak nikt inny rozumie zwierzęta i z dnia na dzień coraz bardziej nienawidzi ludzkości, która uważa się za ważniejszą od wszystkiego, co człowiekiem nie jest. Zasiada na tronie świata i chce być jego panem. Panem życia i śmierci. Dąży do podporządkowywania sobie innych żywych istot, stanowienia o ich wolności i przestrzeni do życia, godzinach snu, posiłku, wypróżniania się i zażywania cielesnych przyjemności; do zabierania im dzieci; do zmieniania ich życia w piekło. Gdy takie traktowanie dotyczy samego człowieka, bez ogródek nazywamy je zbrodnią, bestialstwem, mordem. A jednocześnie ze zniewolenia i zabijania zwierząt uczyniliśmy dochodowy interes. 
To książka protest. Książka manifest. Krzyk "suki w ludzkiej skórze" – jak pisze o sobie Sumińska. Do bólu prawdziwy, gorzki i bolesny głos w sprawie zwierząt i ludzi, dobitny niczym "Głód" Caparrósa.




6. Tygrysie serce. Moje życie ze zwierzętami - Ewa Zgrabczyńska 16.09.2020
Wydawnictwo: ZNAK

Najpopularniejsza dyrektorka zoo otwiera drzwi do swojego zwierzyńca!
O sobie mówi, że zwierzęta ma w genach. W wieku czternastu lat jako wolontariuszka zaczyna pracę w poznańskim zoo. Trzyma do zastrzyków węże boa i karakale, a jej miłość do zwierząt z czasem przeradza się w wielką pasję. Polska usłyszała o niej, gdy wraz z pracownikami poznańskiego zoo uratowała życie słynnym Nieumarłym – dziewięciu tygrysom przewożonym w koszmarnych warunkach przez polsko-białoruską granicę. Świat śledził tę walkę, która poruszyła sumienia i wywołała wielką falę dobra.
Dziś Ewa Zgrabczyńska nie tylko opiekuje się podopiecznymi w zoo, ale również ma na wsi swój domowy zwierzyniec liczący ponad 60 zwierzaków!
Dlaczego nie należy igrać z nadawaniem kotom imion? Jak udało się uratować niedźwiadka przed chorobą sierocą? Które zwierzęta mają największy temperament, a które stanowią wzór małżeńskiej wierności? Jakie pieszczoty najbardziej lubi nosorożec? I jak to się stało, że najlepszym przyjacielem psa został szczur?
"Tygrysie serce. Moje życie ze zwierzętami" to nie tylko zabawna, a jednocześnie poruszająca opowieść o życiu wśród zwierząt. To także historia niezwykłej kobiety, która na każdym kroku przypomina nam, jak ważna jest walka o prawa tych, którzy sami nie mogą się obronić.

7. Uściski - Aurelia Blancard 29.09.2020
Wydawnictwo: Zysk i Ska

Mroczna tajemnica ostatniego listu. 
Lidia jest tłumaczką i mieszka we Francji. Pewnego dnia dostaje zlecenie z policji – ma przetłumaczyć list znaleziony u młodej samobójczyni. Treść listu wzbudza w niej podejrzenia. 
Czy pisząca chciała odebrać sobie życie? 
A może to szyfr? 
Kiedy przyjeżdża siostra zmarłej, Adriana, Lidia towarzyszy jej jako tłumaczka podczas przesłuchania na policji i oferuje dalszą pomoc. Mimowolnie wplątuje się w ciąg dziwnych zdarzeń i odkrywa coraz bardziej niepokojące sekrety z życia zmarłej dziewczyny. Jednocześnie w mieście zaczynają ginąć kobiety: samotne, nieznające języka, mieszkające z dala od rodziny - emigrantki.

sierpnia 26, 2020

Jomswiking. Winlandia - Bjørn Andreas Bull-Hansen

Tytuł: Jomswiking. Winlandia
Autor: Bjørn Andreas Bull-Hansen
Wydawnictwo: Czarna Owca

Jak już pewnie wiecie, mam słabość do fikcji historycznych. Zamierzchłe czasy, różne epoki, ach, uwielbiam te klimaty. Ostatnio dzięki wydawnictwu Czarna Owca mogłam towarzyszyć Wikingom w ich podróżach i wojnach (recenzja TUTAJ). Teraz już mam drugi tom sagi Jomswiking Winlandia za sobą. Po raz kolejny przekonałam się, że Ci nieustraszeni wojownicy są tematem niesamowicie ciekawym. Nie trudno uwierzyć, że na rynek popkulturowy trafiają wciąż coraz nowsze tytuły poświęcone dziejom Normanów. Wybierzcie się ze mną w tę fascynującą podróż do średniowiecznej Skandynawii. Zapraszam do recenzji.

O książce:
Torstein Tormodson musi uciec przed gniewem Olafa Tryggvasona i jego armii po niesławnej bitwie pod Svolder roku 1000. Wyrusza na poszukiwanie mitycznych lasów, które podobno znajdują się po drugiej stronie oceanu, w krainie, którą Wikingowie nazywają Winlandią.
W drugim tomie popularnej serii Jomswiking Torstein staje się wodzem Jomswikingów, społeczeństwa najemnych wikingów. Chce zabezpieczyć przyszłość dla siebie i swojej rodziny budując statki. W tym celu szuka mitycznych lasów modrzewiowych, które podobno znajdują się po drugiej stronie oceanu, w krainie, którą Wikingowie nazywają Winlandią.
Jednak Winlandia jest pełna niebezpieczeństw i wkrótce Torstein będzie musiał walczyć o życie swoje i swojej rodziny.

Moje zdanie:
Jomswiking Winlandia to drugi tom przygód wikinga Torsteina Tormodsona. Po wielu barwnych i niezwykłych wydarzeniach w pierwszej części, jakie przeżyliśmy z głównym bohaterem na Starym Kontynencie, tym razem towarzyszymy mu w przeprawie przez wielki i nieznany dotąd ocean. 
Ponownie autor używa niesamowicie barwnego języka. Książkę czyta się lekko, chociaż same obrazy brutalnych walk i tortur nieraz powodują przyspieszenie bicia serca. Nie dla czytelników o słabych żołądkach.
Wspaniałe opisy przyrody, bitew, oraz sztuki żeglarskiej ówczesnych marynarzy i wojowników to niewątpliwy atut. Plastyczność opisów sprawia,że
wręcz namacalnie można poczuć pod stopami pokład wikińskiego statku zmagającego się z potężnymi żywiołami natury.
Akcja książki podobnie jak w pierwszej części jest wartka, pełna zwrotów akcji i niespodzianek. Pisarz świetnie łączy historię z fikcją, sprawiając, że jego bohaterowie są z krwi i kości, autentyczni w podejmowanych decyzjach.
Oczywiście wielkie oklaski dla tłumaczy, którzy zadbali o odpowiednią ilość przypisów, dzięki temu mamy wyjaśnione nieobecne w języku polskim pojęcia z kultury Wikingów.
Jeżeli jesteście fanami niesamowitych i niebezpiecznych przygód, pięknego języka i niestraszna Wam niekiedy przemoc i dosadny język to jak najbardziej polecam Wam serię Jomswikinga. A ja oczekuję na trzeci tom!

Ocena: 9/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Czarna Owca


sierpnia 18, 2020

Pan i Pani Fleishman - Taffy Brodesser-Akner

Tytuł: Pan i Pani Fleishman
Autor: Taffy Brodesser-Akner
Wydawnictwo: Dolnośląskie

Ci, którzy są z moimi recenzjami trochę dłużej wiedzą już, że głównie dominują u mnie kryminały, thrillery i horrory. Jednak jak dobrze wiecie, czasami przychodzi taki moment, że szuka się czegoś innego, zupełnie odmiennego od dotychczasowych ulubionych gatunków. Taki reset, by się nie znudzić ciągłymi morderstwami, śledztwami, tajemnicami. Padło na najnowszą książkę Wydawnictwa Dolnośląskiego - Pan i Pani Fleishman. Chociaż od obyczajówek staram się trzymać z daleka, bo większość z tych dostępnych na rynku do typowo infantylne romanse, albo mało ambitne erotyki, to jedna czasami pojawi się opis, któremu trudno się oprzeć. Tak było i tym razem. Czy było warto poświęcić te kilka wieczór dla tejże historii? Zapraszam do recenzji.

O książce:
Toby Fleishman jest w trakcie rozwodu. W końcu będzie szczęśliwy. W końcu będzie żył tak, jak tylko on sam chce. Jego żona Rachel była zimną, egocentryczną i nie zdolną do miłości karierowiczką, która zaniedbywała rodzinę. Wreszcie wyzwolił się z koszmaru małżeństwa.
Po latach upokorzeń i emocjonalnej poniewierki jego popularność wśród kobiet, wspomagana przez aplikacje randkowe, wyraźnie rośnie.
Niestety pewnego dnia Rachel znika i zostawia go z dziećmi i problemami, które z każdym dniem coraz bardziej się namnażają. Jeśli zdecyduje się zrozumieć zachowanie swojej ex-małżonki, musi przyjąć do wiadomości, że jego wyobrażenie na temat ich związku od początku odbiegało od rzeczywistości.


Moje zdanie: 
Pan i Pani Fleishman pozostawiła w mojej głowie niemały mętlik. Jak ocenić książkę, która swoją głęboką treścią jest szczera, ponadczasowa i pokazuje dokładnie to, z czym boryka się większość z nas, a jednocześnie ma tak słaby język i nieoczywistą narrację, że trudno połapać się co/gdzie i kiedy?
Przy pierwszych stronach miałam wrażenie, że nie przebrnę przez tę powieść. Zbyt chaotyczne przeskoki czasowe, momentami aż za bardzo wulgarny i niesmaczny język, który zupełnie nie pasował to tak błyskotliwej i emocjonalnie delikatnej prozy. Ale brnęłam dalej, strona po stronie wczytywałam się w całą historię.
Gdzieś, pomiędzy tymi prostymi dialogami mamy ukrytą bolącą prawdę o instytucji małżeństwa. Autorka uświadamia czytelnika, że same zaślubimy, choć łączone miłością i wspólnymi pragnieniami nie zawsze są tak idealne, jak chcielibyśmy to przyznać. Małżeństwo składa się z dwóch odrębnych jednostek, potrzebujących wzajemnego zrozumienia i akceptacji. Czytają historię Toby'ego i Rachel zdajemy sobie sprawę, że będąc z kimś, możemy czuć się opuszczeni, niespełnieni i samotni.
Bądźmy szczerzy, statystyki są nieubłagane. Jedno aż na trzy małżeństwa kończy się rozwodem, a autorka dość boleśnie o tym przypomina. Taka autonomia rozstania na niespełna czterystu stronach.
Jak na debiut, to jest to bardzo dobra powieść. Książkę polecam uważnym czytelnikom, szukającym czegoś "więcej", bo można w niej znaleźć głębszy przekaz, niż na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać.

Ocena: 7/10

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Dolnośląskiemu








sierpnia 12, 2020

Dinozaury odkryte na nowo. Jak rewolucja naukowa rewiduje historię - Michael J. Benton

Tytuł: Dinozaury odkryte na nowo. Jak rewolucja naukowa rewiduje historię
Autor: Michael J. Benton
Wydawnictwo: Prószyński i Ska

Niech pierwszy podniesie rękę ten, kto nigdy nie interesował się dinozaurami - nie czytał książek, nie oglądał filmów, nie wyobrażał sobie jak to kiedyś będzie biegał po pustyni szukając pradawnych skamielin. Bądźmy szczerzy - dinozaury są super! I to nie jest tylko moje zdanie. Żadna z dziedzin nauki nie wpłynęła tak na kulturę popularną, jak właśnie paleontologia. Jeśli jesteście wielkimi fanami Tyranozaura Rexa, a chcecie wiedzieć coś więcej niż tylko to, co zostało pokazane w filmach Park Jurajski - to ta książka, o której zaraz napiszę, jest idealna właśnie dla Was!

O książce:
Słynny brytyjski paleontolog Michael Benton relacjonuje w swojej książce najnowsze badania nad dinozaurami i ich zaskakujące wyniki. Z pasją opowiada o rewolucji, w której sam uczestniczył. Dinozaury odkryte na nowo to książka o tym, jak w badaniach nad dinozaurami pewność zastąpiła spekulacje. Jeszcze niedawno mogliśmy się tylko domyślać, jak szybko ten czy tamten dinozaur biegał, co potrafił pogryźć, a czego nie, jak opiekował się młodymi albo jak był ubarwiony. Dziś - dzięki nowym znaleziskom i technikom badawczym - potrafimy odpowiedzieć na te wszystkie pytania (i na wiele innych). W ciągu ostatnich dwudziestu lat nasza wiedza o dinozaurach przeszła oszałamiającą rewolucję, w której znaczący udział miały także odkrycia z terenów Polski, takie jak szczątki silezaurów.

Moje zdanie:
Halo, Wielbiciele dinozaurów! Mam dla Was świetną wiadomość - w tym roku opublikowana została na naszym rynku prawdziwa perełka opowiadająca o tych cudownych zwierzętach, autorstwa jednego z najwybitniejszych obecnie paleontologów, Michaela J. Bentona z Uniwersytetu w Bristolu.
Dinozaury odkryte na nowo to żadna tandeta pełna legend i niedopowiedzeń, wręcz przeciwnie, to doskonała książka popularnonaukowa opierająca się na najnowszych doniesieniach z tematu paleontologii.
Wciągająca od pierwszej strony, poszerzająca naszą wiedzę i pogłębiająca zainteresowania.
Idealnie zachowuje balans pomiędzy łatwością odbioru a ścisłością tematu. Autor nie podaje tylko suchych, trudnych do przełknięcia faktów, ale przyjemnie opowiada o odkryciach, które zmieniły spojrzenie na te pradawne gady. Dowiemy się jak nauka zastąpiła spekulacje w badaniach, których tematem są dinozaury. Dzięki nowym metodom obliczeniowym na wiele pytań dotyczących życia tych olbrzymich jaszczurów można już odpowiedzieć z całą pewnością, konfrontując dotychczasowe przypuszczenia z zebranymi materiałami. Jak sam pisarz twierdzi: celem tej publikacji jest pokazanie czytelnikowi najnowszych skamielin, a także zabranie go do wnętrza nowoczesnych laboratoriów i współczesnych ekspedycji badawczych. Zainteresowani?
Jednak uczulam, do tej lektury trzeba mieć "czystą" głowę, by skupić się na jej odbiorze. Jeśli oczekujecie infantylnej książki, która łopatologicznie porusza temat dinozaurów - to nie tędy droga.
Treść zdobiona jest dodatkowo o doskonałe i przejrzyste grafiki dopełniające całość. Jakby tego było mało na końcowych stronach mamy dodany indeks - gdyby interesowały nas tylko konkretne zagadnienia, a także znajdziemy bibliografię polecaną przez samego Bentona.
Uważam, że każdy fan tych wymarłych gadów powinien z tą pracą się zapoznać. Dinozaury odkryte na nowo to publikacja, którą polecam z czystym sercem.

Ocena: 9/10

Za książkę dziękuję wydawnictwu Prószyński i Ska


Książkę możecie zakupić TUTAJ

sierpnia 09, 2020

Zaginiona - Piotr Kościelny

Tytuł: Zaginiona
Autor: Piotr Kościelny
Initium

Piotr Kościelny swoim Zwierzem udowodnił, że ma niesamowity potencjał i wyobraźnie jako pisarz i twórca literatury kryminalnej. Zwierz nie był dobry, był po prostu rewelacyjny. U mnie oceniony został jako 10/10 (recenzja TUTAJ), i nie byłam tutaj wyjątkiem. Ludzie pokochali pióro Kościelnego, a główny bohater na długo wbił się w pamięć czytelników. Na Zaginioną zacierałam ręce! Gdy w końcu pojawiła się na rynku, musiałam ją mieć. Od razu wzięłam się za czytanie...

O książce:
Drobna sprzeczka narzeczonych zamienia się w burzliwą awanturę. Krzysztof wybiega z domu i… rano budzi się w swoim aucie w nieznanej okolicy. Nie pamięta wydarzeń poprzedniej nocy. Agnieszka natomiast, zdenerwowana reakcją swojego chłopaka, wychodzi o świcie na spacer po lesie. Nie ma pojęcia, że jest obserwowana przez psychopatę… Nazajutrz rano, po Adze zostały jedynie leżące na stole klucze, dokumenty i komórka. Kiedy zaniepokojony Krzysztof zgłasza policji zaginięcie Agnieszki, niespodziewanie staje się podejrzanym o jej zamordowanie. Trafia do aresztu, gdzie współosadzeni urządzają mu istne piekło.
Nikt nie wierzy w wyjaśnienia chłopaka, nikt nawet nie sprawdza innych tropów. Nikt poza zesłanym karnie na prowincjonalny posterunek komisarzem Tomaszem Świderskim. Sprawa zaginionej dziewczyny to dla niego szansa na rehabilitację i dźwignięcie się z dna, którego sięgnął kilka lat wcześniej. Rusza więc śladem psychopatycznego porywacza i okrutnego mordercy kobiet. Czy zdąży, zanim potwór znów postanowi zabić?

Moje zdanie:
Ostatnim swoim tytułem Piotr Kościelny postawił sobie poprzeczkę bardzo wysoko. Było oryginalnie, świeżo, mrocznie, intrygująco. Tutaj niestety czegoś zabrał - przy porównaniu obu historii, nowa powieść wypada po prostu blado.
Zaginiona jest pełna klasycznych schematów gatunkowych. Nie ma tutaj nic, czego byście już nie czytali. Sama fabuła jest mało oryginalna z dość prosto prowadzoną intrygą. Jeśli do tego dołożyć kolejnego śledczego po przejściach z problemem alkoholowym to całość mamy po prostu przeciętną.
Zawiedli przede wszystkim bohaterowie. W Zwierzu ich kreacja to majstersztyk. Tutaj niestety byli płascy, bez głębszej analizy. Nie dało się ani z nikim utożsamić, ani zżyć. Nawet nikomu nie chciało mi się kibicować. Sam psychopata, chociaż powinien wzbudzać w czytelniku strach, wywoływał tylko irytację. Jego motywy było bardzo... naciągane i dość słabo wytłumaczone. Tożsamość mordercy nie zrobiła na mnie żadnego wrażenia. Obawiam się, że autor za bardzo postawił na brutalne sceny traktując główną intrygę dość po macoszemu. Uważam, że wszystkie te prostackie odzywki i wulgarne zachowania dało się opisać mniej… niesmacznie. Brakuje też nagłych zwrotów akcji - śledztwo jest proste, trwa dość krótko i tyle. The end.
Plus za to, że Zaginioną czyta się bardzo szybko – właściwie jest to historia na raz. Rozdziały są niedługie, czcionka spora, no i jak zwykle narracja pokazuje całą historię z różnych stron. 
Wszystko to napisane dość prostym, ale lekkim i swobodnym językiem.
Podsumowując - nowa powieść Kościelnego to nie jest zła historia, ale po autorze Zwierza spodziewałam się czegoś więcej. Nie wiem, czy gdybym sięgnęła po tą powieść jako pierwszą, nie znając poprzedniczki, dałabym jeszcze temu pisarzowi szansę...
Ocena podniesiona bo wierzę, że autora stać na więcej.

Ocena: 6/10

Za książkę dziękuję wydawnictwu Initium




sierpnia 06, 2020

Jomswiking. Czas ognia i żelaza - Bjørn Andreas Bull-Hansen

Wikingowie stanowią bardzo atrakcyjny temat, zarówno dla twórców kultury popularnej, jak i profesjonalnych badaczy. O tych jakże walecznych wojownikach powstało mnóstwo legend i historii. Nie powinno zatem nikogo dziwić, że pomimo upływu lat na rynek wciąż trafiają coraz nowsze tytuły poświęcone dziejom Normanów. Jomswiking to to cykl historyczno-przygodowy przenoszący nas w czasy wczesnego średniowiecza. To Nordycka saga o niewolniku rzuconym w wir potyczek między królami północy. Czy warto rozpocząć swoją przygodę i przenieść się w brutalny i krwawy świat średniowiecznej Skandynawii? Przeczytajcie.



O książce:
Bohaterem książki jest Torstein Tormod mieszkający wraz z ojcem w południowej Skandynawii. Jest rok 992. W tym okresie tereny Półwyspu Skandynawskiego zasiedlają różne, często zantagonizowane klany rodowe. Rządzi terror i strach. Chłopiec ma 12 lat kiedy jego wioska staje się celem ataku, a on trafia w niewolę.
Ross, okrutny dowódca najeźdźców, sprzedaje go szkutnikowi Halvdanowi.
Początkowo Torstein pomaga Halvandovi, jednak w skutek dramatycznych wydarzeń, podejmuje ryzykowną decyzję o ucieczce. Postanawia odnaleźć zaginionego brata i rusza na południe. Jego przeznaczenie nieubłaganie popycha go w stronę Jomsborga – legendarnej osady w krainie Wendów. Mieszkający w niej nieustraszeni wojownicy są równi i wolni. Codziennie ćwiczą mordercze umiejętności, by stawiać czoła wrogom. W Jomsborgu nie ma kobiet, a nieliczni, którym mimo bitew udało się dożyć starości, w spokoju czekają na śmierć. Torstein Tormodson stanie się jednym z nich – dzikim i wyjętym spod prawa jomswikingiem, który nie lęka się nikogo.

Moje zdanie:
Bjørn Bull-Hansen to norweski pisarz, który jak na potomka średniowiecznych Wikingów przystało, w swojej historii doskonale oddał koloryt epoki i charaktery skandynawskich wojowników bazując bardziej na własnej intuicji i wyobraźni niż na skąpych materiałach źródłowy odnoszących się do faktów historycznych. Płynnie opisuje czasy podczas których ci waleczni wojownicy zdobyli już tereny współczesnej Anglii, a także dotarli już na Islandię, Grenlandię a nawet do Ameryki Północnej.
Losy głównego  bohatera  wiodą go po całym ówcześnie znanym świecie, po lądach i morzach północnej Europy. Dało to możliwość autorowi stworzyć żywy obraz przeróżnych plemion zamieszkujących tamte tereny. Poznajemy ich zwyczaje, kulturę, wierzenia i historię. 
Niespokojny duch Torstiena wikła go w niezliczone przygody i  konflikty z możnymi tego świata, a w konsekwencji zmusza do wyprawy w nieznane ku tajemniczym lądom za wielkim oceanem.
I tak kończy się pierwszy tom.... Początek wielkich przygód jeszcze przed nami. Dobrze, że druga część leży już na półce.
Historię czyta się z zapartym tchem, chociaż sama narracja bywa dość niespieszna. Od czasu do czasu przeskakujemy w przeszłość czy też przyszłość, podążając za tokiem myśli głównego bohatera. Wszystko tu jest doskonale ukształtowane, przemyślane, w idealnie zachowanych proporcjach. Nie ma szans, żeby poczuć znużenie czy irytację; w zasadzie już od samego początku jesteśmy wrzuceni w wir akcji. Oprócz ciekawej, wciągającej fabuły atutem książki są niezwykle sugestywne opisy przyrody, oraz realistyczne sceny bitew. Czas ognia i żelaza to brutalna, a zarazem piękna powieść. Moim zdaniem to pozycja godna polecenia właściwie dla każdego.

 Ocena: 9/10

Za książkę dziękuję wydawnictwu Czarna Owca



sierpnia 03, 2020

Nowości wydawnicze - sierpień 2020

~~~~ PREMIERY SIERPNIA~~~~~~ 

Nie wiem jak wam, ale mnie lipiec minął zaskakująco szybko. Jak zawsze nie zdążyłam przeczytać aż tylu książek, ile bym chciała. A stos hańby rośnie... :)
Kolejne, tym razem sierpniowe premiery znów zaskakują różnorodnością. Zobaczcie moją listę najlepszych tytułów tego miesiąca.

1. Bodaj Budka - Natałka Babina 04.08.2020
Wydawnictwo: Rebis

Nikt tak jak Natałka Babina nie łączy sielskości białoruskiej wsi ze złem, które czai się w ukryciu... Ktoś cichy milczy w ciemności... 
Strach wyjść z domu, strach w domu pozostać... 
Wśród lasów i mokradeł czai się zło, obce, nieznane... 
A może nie, może właśnie znane, może takie, które zawsze było obok i które sami sprowadziliśmy naszym codziennym zaniedbaniem, naszą bylejakością, tumiwisizmem... Otworzyliśmy przed nim wrota i z głębokim ukłonem zaprosiliśmy do siebie... 
W swej najnowszej książce Natałka Babina stawia okrutną diagnozę naszemu zakątkowi Europy. Przestrzega przed tym, co się może stać z ludźmi, którzy tracą własną tożsamość, przestają czuć wibrację i rytm swojej ziemi. 
"Bodaj Budka" to powieść, której akcja rozgrywa się trochę na wschód od nas, za pilnie strzeżoną granicą, ale na tyle blisko, że my też powinniśmy wytężyć wzrok i słuch...



2. Sfora - Przemysław Piotrowski 12.08.2020
Wydawnictwo: Czarna Owca

Zima. W lesie nieopodal Zielonej Góry odnaleziona zostaje ręka. Wstępne oględziny wskazują, że została ona... odgryziona przez człowieka. 
Atmosfera niepokoju w mieście narasta. W mediach pojawiają się pogłoski o grasującym w okolicach wilkołaku. Niedługo potem śledczy trafiają na zmasakrowane zwłoki zaginionej niedawno zakonnicy – ofiara została zamordowana, a jej ciało rozszarpały wilki. 
Inspektor Romuald Czarnecki powołuje specjalną grupę dochodzeniowo-śledczą, w skład której wchodzą również Igor Brudny i Julia Zawadzka ze stołecznej policji. Talent i trudna przeszłość komisarza Brudnego po raz kolejny mogą okazać się nieocenione. Mimo zdecydowanych działań śledztwo komplikuje się coraz bardziej. Brudny musi ustalić, czy sprawca ma jakiś związek z sierocińcem sióstr hieronimek, w którym sam się wychowywał. 
Łowy dopiero się zaczynają.

3. Babka z zakalcem - Alek Rogoziński 12.08.2020
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska

Luiza Mirska od wielu lat jest szefową wielkiej firmy cukierniczej i gwiazdą telewizyjnych programów kulinarnych. Czuje jednak, że przyszedł czas, aby przekazać komuś swoje imperium. Problem w tym, że kiedy bierze pod lupę potencjalnych spadkobierców, przekonuje się, że każdy z jej bliskich ma na sumieniu jakieś przestępstwo. 
Gdy na rodzinnej imprezie z okazji sześćdziesiątych urodzin Luizy dochodzi do morderstwa, podejrzani stają się wszyscy. Bo też i każdy z gości miał powód i okazję, aby dodać swoje zabójcze "trzy grosze" do babeczki z lukrem... 
Przewrotna komedia kryminalna, w której wszystko może się wydarzyć. I wydarzy!






4. Jaskółki z Czarnobyla - Morgan Audic 12.08.2020
Wydawnictwo: Mova

Wciągające śledztwo, w którym burzliwa rzeczywistość dzisiejszej Ukrainy splata się czarnobylską tragedią. Ponad 30 lat po wybuchu elektrowni w Czarnobylu Morgan Audic powraca do jednej z najbardziej przerażających historii w dziejach świata. 
Przez Prypeć, teren dawnej zony, przetaczają się wycieczki turystów zafascynowanych nuklearnym wysypiskiem postsowieckiego świata. Podczas jednej z wycieczek zostaje znalezione zmasakrowane ciało mężczyzny. Do prowadzenia śledztwa zostaje włączony sztab ludzi: Aleksander Rybałko, który jako dziecko mieszkał w Prypeci, Josif Melnyk , policjant pracujący od kilku lat w Czarnobylu, a także ornitolożka Nina. 
Czy uda im się odkryć, kto stoi za w makabryczną śmiercią Leonida, syna byłego ministra Wiktora Sokołowa? 
Czy ta śmierć ma związek z jeszcze jedną, która wydarzyła się w dzień katastrofy w Czarnobylu?



5. Pieśń Ziemi. Rdzenna mądrość, wiedza naukowa i lekcje płynące z natury - Robin Wall Kimmerer 12.08.2020
Wydawnictwo: ZNAK

Głos naszej planety, za którego wysłuchanie jesteśmy odpowiedzialni. Posłuchaj opowieści o kobiecie, która przybyła z nieba. Zwierzęta ofiarowały jej błoto z dna morza, a ona stworzyła ląd. Kiedy tańczyła, ląd się rozrastał. A gdy ofiarowała ziemi nasiona, dzikie trawy, kwiaty i drzewa rozprzestrzeniły się wszędzie. 
Tak powstała Ziemia – dzięki współpracy człowieka i przyrody. Dziś jednak trudno nam usłyszeć jej wołanie. Jako ludzie Zachodu zapomnieliśmy, że Ziemia to nasz dom. Ale nie jest jeszcze za późno. Posłuchaj pieśni Ziemi. 
Robin Wall Kimmerer, profesor botaniki i członkini plemienia Potawatomi, pokazuje, że nie jest za późno, by naprawić relację z otaczającym nas światem. Łącząc obszerną wiedzę naukową z rdzenną mądrością przodków, przypomina o lekcjach naszego najstarszego nauczyciela – natury. 
Zebrane w pięciu rozdziałach opowieści o wspólnych korzeniach ludzkości i planety pokazują, czego nauczyć mogą nas indiańskie dialekty, historia Skywoman i powstania świata oraz magiczne cykle przyrody. Ponadczasowa opowieść dla tych, których zachwyciła Biegnąca z wilkami Estes Pinkoli Clarissy.

6. Odległe brzegi - Kristin Hannah 12.08.2020
Wydawnictwo: Świat Książki

Elisabeth i Jack mają za sobą dwadzieścia lat małżeństwa. Kiedy ich córki wyprowadzają się z domu, dociera do nich, że ich związek się wypalił - stał się konwencjonalny i pozbawiony miłości. Rozmyślania o niewykorzystanych szansach doprowadzają do separacja, która jednak nie przynosi im szczęścia. 
Choć każde z nich odnosi sukcesy zawodowe, to oboje odkrywają, że bez siebie nie będą mogli być szczęśliwi. Czy uda się na nowo rozpalić namiętność i poczuć miłość? 
Kristin Hannah, przypomina nam o najcenniejszych darach, jakie dostajemy od życia: przyjaciołach, rodzinie, a także sile potrzebnej do dokonywania potrzebnych zmian... i odwadze do przebaczania.







7. Farmagedon. Rzeczywisty koszt taniego mięsa - Philip Lymbery, Isabel Oakeshott 12.08.2020
Wydawnictwo: Mova

Za wszystkim, co jemy, kryje się jakaś historia. Właśnie teraz gdzieś na świecie zabitych zostaje 4 tysiące zwierząt. W ciągu ostatnich dziesięcioleci zwierzęta hodowlane znikały z naszych łąk i pastwisk, bo rozrastający się przemysł hodowlany zamknął je w klatkach i boksach. Rocznie pochłania on dziesiątki miliardów niewinnych istot hodowanych na mięso, mleko i jaja, które codziennie zjadamy. 
Przez 3 lata Philip Lymbery podróżował po świecie i przyglądał się temu, jak wygląda "od kuchni" przemysłowa hodowla zwierząt i jak wpływa ona na ludzi, zwierzęta i planetę. Lymbery odwiedza m. in. fabryki w USA, Peru, Chinach i Meksyku. Pokazuje, jak umyślnie pogarszana jest jakość jedzenia, które trafia na nasze stoły: od sztucznego przyspieszania wzrostu zwierząt, poprzez używanie ogromnych ilości środków chemicznych, antybiotyków i leków hormonalnych, po nadprodukcję zboża na paszę. 
Farmagedon jest wołaniem do naszego sumienia, wezwaniem do ujrzenia w hodowli przemysłowej jednej z najbardziej przerażających przyczyn marnowania żywności, cierpienia zwierząt, wymierania zagrożonych gatunków, zanieczyszczenia wód oraz rosnącej liczby chorób cywilizacyjnych. Autor nie zostawia jednak czytelnika wyłącznie z bulwersującym obrazem przemysłu żywieniowego – pokazuje, jak w prosty sposób każdy konsument może uchronić się przed jedzeniem mięsa, jajek i mleka pozyskiwanych w tak skandaliczny sposób. 
Oto wstrząsający obraz produkcji jedzenia, które ląduje na naszych talerzach – obowiązkowa lektura dla wszystkich, których obchodzi, czym karmią siebie i swoich bliskich na co dzień.

8. Żałobnica - Robert Małecki 12.08.2020
Wydawnictwo: Czwarta Strona

Zmarli zawsze zabierają tajemnice do grobu. Tym razem zrobili wyjątek. Gdyby to był idealny związek, Anna jeszcze długo nie wyszłaby z żałoby po wypadku męża i pasierbicy. Ale to nie było idealne życie. Ani idealne małżeństwo. Anna bowiem nie była idealną żoną i macochą. W pogoni za szczęściem mogła znieść wiele, jednak śmierć bliskich zniszczyła wszystko z siłą sztormu. Żałobnica, piękna kobieta po trzydziestce, dziedziczy po śmierci męża świetnie prosperujące przedsiębiorstwo i spory majątek. Niestety skrywane głęboko tajemnice po latach wypływają na wierzch i Anna orientuje się, że ktoś zaczyna manipulować jej życiem. Kobietę zalewa fala strachu, ale zanim wpadnie w nieprzeniknioną toń, będzie musiała stawić czoła mrocznej przeszłości. I zrobi to. Tym bardziej, że ukrywa jeszcze jeden sekret... Hipnotyzujący thriller o samotności, sile rażenia kłamstw i toksycznej przyjaźni, która karmi żądzę zemsty.
Copyright © 2014 RECENZOWNIA KSIĄŻKOWA , Blogger