października 30, 2019

Czynnik diabła - Craig Russell


Tytuł: Czynnik diabła
Autor: Craig Russel
Wydawnictwo: Prószyński i Ska

Zło przeraża i fascynuje jednocześnie. Ludzkie potwory – seryjni mordercy – także budzą podszyte lękiem zainteresowanie. Przerażają, zniesmaczają i fascynują. Swoją pozorną normalnością, ale też nieprzeciętną inteligencją. Ich mroczna strona to pociąg do zabijania. Już jeden zabójca przeraża, a co w przypadku gdy mamy ich aż siedmiu? Tych najgorszych, najbardziej przerażających. Czy ktokolwiek wyjdzie z tego żywy? Zapraszam na recenzję.

"Tutaj jestem i tutaj zostanę, 
 w tym miejscu bowiem mieszka Zło. 
 Tutaj jestem i tutaj zostanę, 
 w tym miejscu bowiem ukrywa się Diabeł." (str. 251) 

O książce: 
Praga, rok 1935. Viktor Kosárek - młody psychiatra, porzuca swoje całe dotychczasowe życie i przybywa do otoczonego mroczną sławą zakładu dla obłąkanych Hrad Orlu. Wyposażona w nowoczesny sprzęt placówka znajduje się w zamku przez wieki obrosłym ponurymi legendami. Zamknięto tam sześcioro najokrutniejszych morderców w kraju: Drwala, Klauna, Kolekcjonera Szkła, Wegetariankę, Skiomantę i Demona. Nowo przybyły lekarz zamierza wykorzystać nowoczesny sprzęt i najnowsze osiągnięcia techniki aby wyizolować u nich składnik osobowości odpowiedzialny na czynienie zła.
Według Kosárka każdy z ludzi posiada taką mroczną cząstkę, jednak tylko u niektórych prowadzi ona do złych czynów.Gdy tylko zaczyna odkrywać ich zdumiewające tajemnice, natrafia na łączący całą szóstkę zatrważający wspólny element.
W tym samym czasie w Pradze zaczyna działach nieuchwytny morderca. Policyjny śledczy Lukáš Smolák desperacko próbuje złapać mordercę, którego gazety nazwały Skórzanym Fartuchem. Najbardziej przerażający wydaje się fakt, że ukrywający się z zakamarkach miasta zabójca wzoruje się na działającym przed półwieczem w Londynie Kubą Rozpruwaczem. Smolák wie, że jedyne osoby, które są w stanie pomóc mu zrozumieć psychikę zbrodniarza to lekarze pracujący w Hradzie Orlu. Zachodzi obawa, że Skórzany Fartuch może mieć jakieś związek z szóstką zamkniętych w zakładzie pacjentów.

 "Są czyny tak złe, tak przerażające, że umysł może poradzić sobie z nimi jedynie w trzeciej osobie." (str. 125)

Moje zdanie: 
Pierwsza rzecz, która rzuca się w oczy gdy weźmiemy do ręki "Czynnik diabła" to okładka. SZTOS. Wydawnictwo wygrało nią wszystko. Mroczne ślepie z czaszką, które spogląda na nas tak, jakby obserwował nas przez wizjer jeden z psychopatów. Ciary! Wykonanie całej książki jest pod względem graficznym na bardzo wysokim poziomie. Ciekawe zdobienia na stronach oddzielających poszczególne części powieści robią wrażenie.
A jak z treścią? Historia stworzona przez Craiga Russella to mroczny retro-kryminał. Motorami napędzającymi tą opowieść są psychologia Jungowska wraz z teoriami archetypów, mity i legendy Europy Środkowej, a także historia Czechosłowacji przed II Wojną Światową. Momentami pojawia się nawet problem antysemityzmu i wieszczenie holokaustu. Russel odnajduje diabła w szczegółach. I to z wielkim powodzeniem! Mamy tutaj mieszankę "Hannibala Lectera", "American horror story", czy "Lśnienia" Kubricka.
Niestety dla mnie potencjał samej historii nie został w pełni wykorzystany. Tyle różnych osobowości, mroczny zamek i pradawne wierzenia dają możliwość stworzenia czegoś przerażającego i porywającego jednocześnie, a takie to nie było. Mam wrażenie, że głównym celem autora było wejście w umysł każdego z seryjnych morderców. Pomysł może i dobry, ale momentami w odbiorze zbyt monotonny. Wszystko obraca się bowiem wokoło sesji młodego psychologa z pacjentami.
Choć napięcia w „Czynniku diabła” nie ma, to punkt kulminacyjny robi wrażenie. Trochę zbyt mało prawdopodobny i.... niezrozumiały, ale jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że wszystko kręci się w szpitalu dla obłąkanych, to końcówka też może być lekko szalona.

Ocena: 6/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka 


Książkę możecie zakupić TUTAJ

15 komentarzy:

  1. Nie lubię sztucznych książek - takich, które czuć tą sztucznością bo to odbiera przyjemnosć z lektury ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet jeśli fabuła nie wykorzystuje w pełni swojego potencjału, to i tak chciałabym przeczytać. Zaciekawiła mnie ta galeria niebezpiecznych morderców, a także miejsce, w którym ich zamknięto. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że jednak zabrakło napięcia. Nie mówię nie, ale na pewno nie zajrzę do tej książki w najbliższej przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyli nie oceniać po okładce...bo okładka faktycznie genialna:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten tytuł raczej nie trafi na moją listę priorytetów, ale w wolnej chwili nie widzę przeszkód.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  6. a myślałam że książka zaprze dech w piersiach...

    OdpowiedzUsuń
  7. Wydaje się ciekawa, ale szkoda, że potencjał nie został w pełni wykonany.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem trochę ciekawa tej książki, bo opis brzmi super, a okładka fantastyczna, ale... jeśli mało w niej jest takiego napięcia, gdzie siedziałabym jak na szpilkach myśląc gorączkowo "Co teraz?", to nie wiem czy dałabym radę przez nią przebrnąć. Jeśli gdzieś rzuci mi się w oczy to na pewno po nią sięgnę.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jednak nie... wolę coś przyjemniejszego zwłaszcza jesienną porą. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Raczej nie planuję czytać :)

    www.whothatgirl.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak mordercy i psychopaci mają w sobie coś co przyciąga. Lubię ksiąski o złych ludziach hehe, a ten pomysł na fabuł e wyjątkowo mi się podoba. Zawsze jak jest trochę psychologii to chętniej sięgam po książkę. Okładka czadowa. Taką książkę chce się nie tylko przeczytać ale i mieć na półce *.*

    OdpowiedzUsuń
  12. mówisz, że mroczny retro kryminał? Lubię takie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Zastanowię się jeszcze nad tą książką. Lubię takie klimaty, ale szkoda, że nie ma tutaj napięcia. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zło przeraża i fascynuje - coś w tym jest

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 RECENZOWNIA KSIĄŻKOWA , Blogger