listopada 23, 2020

Zbawiciel - Leszek Herman

Tytuł: Zbawiciel
Autor: Leszek Herman
Wydawnictwo: Muza

Leszek Herman to pisarz, autor książek sensacyjnych, których akcja rozgrywa się na tle Pomorza. Moja przygoda z jego twórczością rozpoczęła się na Śląskich Targach Książki, kilka dobry lat temu, gdzie kupione przeze mnie Sedinum okazało się literackim strzałem w dziesiątkę. Teraz już, jako wierna fanka, na bieżąco zbieram całą twórczość Hermana. Niedawno wyszedł spod jego pióra kolejny tytuł - Zbawiciel, od wydawnictwa Muza (czyli czwarta już część kontynuacji wspomnianego Sedinum).

O książce:
Co łączy obraz Leonarda da Vinci z atakami bombowymi w Szczecinie? Jakie sekrety skrywają miejskie piwnice? Kim jest i czego chce tajemniczy terrorysta podpisujący się jako Heiland der Welt? Jest lipiec. Na Łasztowni – wielkiej wyspie położonej naprzeciwko Starego Miasta w Szczecinie — rozpoczynają się prace przy odbudowie zniszczonych w czasie wojny renesansowych spichlerzy. Prace idą zgodnie z planem, aż do chwili kiedy pracownicy natrafiają na dziwne, zalane betonem piwnice... Kilka dni później, w katedrze, podczas koncertu muzyki organowej ma miejsce dziwne wydarzenie. Przymocowany pod sklepieniem ładunek rozrywa umieszczoną tam torbę pełną kolorowych płatków kwiatów. Media traktują to wydarzenie jako żart albo happening jakiejś proekologicznej grupy. Szczególnie ta druga teoria zyskuje zwolenników, kiedy trzy dni później media otrzymują wiadomość. W mailu znajdują się groźby pod adresem deweloperów oraz dziwny szyfr. List kończy się słowami: „Macie dwa dni, a potem czternaście”. Podpis pod listem brzmi: Heiland der Welt. 
Tymczasem w redakcji „Dziennika Szczecińskiego” dochodzi do rozłamu na tle oceny ostatnich wydarzeń. Faworyzowana przez nową redaktorkę naczelną dziennikarka Urszula bagatelizuje sytuację. Paulina i Piotr postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce i przeprowadzić własne śledztwo. W rozwiązaniu tajemniczego szyfru pomaga im przyjaciel – architekt Igor. 
Kiedy tydzień później dochodzi do następnego ataku, okazuje się, że sytuacja jest poważniejsza, niż mogli przypuszczać...



Moje zdanie:
Zbawiciel to kolejna część niezwykłych przygód bohaterów, których poznaliśmy w jego wcześniejszych powieściach. Tym razem dziennikarka Paulina Weber i szczeciński architekt Igor Fleming wraz z grupą angielskich przyjaciół próbują uratować Szczecin przed zamachami, które w zamyśle dążą do unicestwienia miasta. 
Powtarza się powielany we wszystkich powieściach autora pomysł powiązania obecnej historii miasta z jego bogatą przeszłością i tradycją, często trudną i niezbyt chwalebną, ale będącą integralną częścią tożsamości tej nadmorskiej miejscowości. Ale pomimo utartego schematu fabuły, książki Leszka Hermana nie tracą nic ze swojej świeżości i dramatyzmu akcji. Dzieje się tak, być może, za sprawą głównych bohaterów, ale także postaci z drugiego tła – autentycznych, prawdziwych z którymi możemy bez trudu się identyfikować i jakie otaczają nas w codziennym życiu. Bo świat ukazywany w książkach pisarza nie jest fikcją literacką, to rzeczywistość ze wszystkimi swoimi problemami. Odniesienia pełne kpiny i ironii do aktualnych wydarzeń politycznych czy kulturowych sytuują autora nie tylko jako wnikliwego obserwatora, ale także pokazują jego sympatie światopoglądowe wyrażane poprzez postacie zaludniające karty powieści. Ich otwarcie na świat, kulturę innych krajów, znajomość języków obcych, akceptująca tolerancja wobec otoczenia to przesłanie Leszka Hermana i jego wizja pokolenia młodych Polaków-Europejczyków. 
Zbawiciel nie jest jednak książką obyczajową, czy satyryczną. To powieść przygodowo – sensacyjna, gdzie satyrę pisze samo życie. Akcja wartka, pełna zwrotów i nieprzewidzianych sytuacji sprawia, że czyta się ją z prawdziwa przyjemnością. I chociaż tym razem znajdujemy mniej plastycznych i realistycznych opisów miasta, to nadal odnosimy nieodparte wrażenie , że to Szczecin wraz ze swoją historią i tysiącletnią tradycją jest głównym bohaterem powieści. Także w tej powieści znajomość historii, sztuki, ogólna wiedza połączona z ogromną intuicją i zdolnością dedukcji są czynnikami decydującymi o powodzeniu akcji i rozwiązaniu zagadki kryminalnej wobec której bezradni są zawodowi śledczy. A wszystko to napisane w dobrym stylu, żywym, bogatym językiem i w dobrym tempie. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom przygód naszych bohaterów, a póki co serdecznie wszystkim polecam.

Ocena: 9/10

Za książkę dziękuję wydawnictwu Muza


listopada 18, 2020

Cywilizacje - Laurent Binet

Tytuł: Cywilizacje
Autor: Laurent Binet
Wydawnictwo: Literackie

Każdego z nas niejednokrotnie nurtują pytania w stylu "co by było gdyby.... ". Gdyby zrobiło się coś inaczej, albo podjęło zgoła odmienną decyzję? Jakie byłyby tego konsekwencje? Takie pytanie retoryczne, ale zostające bez odpowiedzi. Jednak Laurent Binet podejmuje to wyzwanie, przedstawiając wizję świata, którego losy mogły potoczyć się zupełnie inaczej... gdyby.... Jesteście ciekawi? Zapraszam do recenzji.

O książce:
Rok 1492: Krzysztof Kolumb odkrywa Amerykę. Jej podbój jest faktem historycznym, który dokonał się przez splot szczęśliwych przypadków. Ale wyobraźmy sobie inny przebieg zdarzeń i klęskę konkwistadorów. To wysoko rozwinięte cywilizacje amerykańskie jak Inkowie czy Aztekowie opanowują hiszpańskie okręty i ruszają na podbój naszego świata. Mamy do czynienia z odwróconą globalizacją. Nowy Świat to my, czyli Europa, a Stary Świat to Ameryka. To my jesteśmy powoli odkrywani i zdobywani przez inkaskie oddziały. Role się odwracają. Inkowie na czele z ich wodzem Atahualpą w kilkaset osób rozpoczynają podbój kontynentu europejskiego. Jest to odniesienie do zdobycia imperium inkaskiego przez niewielką armię Pizarra.
Scenariusz niemożliwy? Bo przecież gdyby to Inkowie mieli konie, żelazo i antybiotyki, mogliby pokonać konkwistadorów, a historia świata potoczyłaby się inaczej. Cywilizacje to powieść osnuta wokół tej hipotezy. A tak niewiele zabrakło, by stała się naszą rzeczywistością.


Moje zdanie:

Binet stworzył jedyną w swoim rodzaju historię zmieniającą losy naszego świata. Dzięki hipotezie: "co by było gdyby..." powstała świetna powieść fantastyczno-historyczna, gdzie rzeczywiste wydarzenia, realne sytuacje i świat zaludniony znanymi postaciami historycznymi przedstawione są niejako w zwierciadlanym symetrycznym odbiciu. Autor zabiera czytelnika w niezwykłą przygodę i opowiada o zupełnie nowych wydarzeniach z perspektywy jej bezpośredniego obserwatora czy nawet uczestnika.
Książka pod każdym względem jest niezwykła. I chociaż pomysł na odwróconą rzeczywistość (fantazję historyczną) nie jest całkowicie nowy, to jednak użycie jej w  ukazywaniu piętnastowiecznych wydarzeń stanowi o wyjątkowej wartości tego tytułu. Cała ta powieść daje czytelnikowi do zrozumienia, jak niewiele trzeba, aby losy świata potoczyły się zupełnie inaczej.
Na kartach Cywilizacji nie brakuje wielkich postaci ówczesnych czasów takich jak Michał Anioł czy Cervantes i tylko możemy się domyślić w jakim kierunku rozwinęłyby się ich talenty pod panowaniem nowych władców. Co byłoby gdyby...
Powieść czyta się z prawdziwą przyjemnością traktując ją jako swoistą przygodę intelektualną. W końcu nie bez przyczyny historia ta zdobyła we Francji Grand Prix Akademii Francuskiej.
Warto jeszcze dodać, że prawa wydawnicze do tego tytułu zakupiły wydawnictwa z 16 krajów, a w lipcu 2020 roku Mediawan Rights i Païva Studio nabyły prawa do adaptacji telewizyjnej. Na prawdę warto!

Ocena 8/10

Za książkę dziękuję wydawnictwu Literackiemu



listopada 12, 2020

Długa noc w Paryżu - Dov Alfon

Tytuł: Długa noc w Paryżu
Autor: Dov Alfon
Wydawnictwo: Czarna Owca

Jakoś tak mam, że wyłapuje zawsze wszystkie premiery, które związane są w jakiś sposób z Paryżem i Francją. Z reguły wybieram kryminały i książki przygodowe. Lubię wraz z autorem rozwiązywać intrygę morderstwa, lub z głównym bohaterem przemierzać wąskie uliczki w poszukiwaniu prawdy. Tym razem jednak zrobiłam wyjątek. W moje ręce wpadł szpiegowski thriller. Czy mnie zachwycił? Przeczytajcie.

O książce:
Kiedy izraelski technik znika z lotniska Charlesa de Gaulle’a z kobietą w czerwieni, logika dyktuje, że to przejaw młodzieńczej niedyskrecji. Niemniej jednak Izrael jest w stanie wysokiej gotowości. Pułkownik Zeev Abadi, nowy szef Sekcji Specjalnej Jednostki, właśnie przyleciał tym samym lotem co zaginiony. Komisarz Léger z paryskiej policji wszystkie zbiegi okoliczności uważa za podejrzane. Kiedy drugi młody Izraelczyk z samolotu zostaje porwany z pokoju hotelowego, podejrzenia zostają potwierdzone – i nadchodzi kryzys dyplomatyczny. Gonitwa w celu identyfikacji ofiar i poznania przyczyn porwań nasila się, tajna chińska drużyna komandosów obserwuje z dachów, a kostnica z godziny na godzinę otrzymuje coraz więcej świeżych ciał z całego Paryża. To może okazać się długa noc w Mieście Świateł.

Moje zdanie:
Książka Dova Alfona ma wszystko to, co stanowi o specyfice gatunku thrillera szpiegowskiego:  agentów wywiadu, ogromne pieniądze, interesy światowych mocarstw, nieudolną policję i przede wszystkim super bohaterów, dzięki którym świat pozostaje bezpieczny. Są automatyczne i drogie gadżety, a także super technologie, których mógłby pozazdrościć James Bond. 
Ale na tym koniec. Bo Długa noc w Paryżu nie powiela kolejnych stereotypów, nie idzie znanym schematem.  Przede wszystkim jedną z pierwszoplanowych postaci jest kobieta. I nie jest ona jedynie kwiatkiem do kożucha dodanym w celu politycznej poprawności i budowania męskiego ego. Oriana Talmor jest żołnierzem i profesjonalistą w każdym calu, nie tracąc przy tym nic z subtelnego kobiecego wdzięku. Niestandardowy jest także wybór opisywanych służb. To wywiad wojskowy Izraela, być może najbardziej tajny i najmniej upubliczniany ze wszystkich tajnych służb. Nawet wybór niezbędnego „czarnego charakteru” nie jest standardowy. Przeciwnikiem izraelskich agentów jest chińska organizacja przestępcza ze wszystkimi swoimi strukturami i technologicznie zaawansowanymi metodami zabijania. 
Książkę czyta się na przemian z wypiekami na twarzy i z całkowitym znudzeniem. Akcja jest wartka, ciekawa, dobrze skomponowana. Jednak jest ona przeplatana całymi stronami opisów procedur izraelskich służb, wzajemnych animozji i wojen podjazdowych toczonych przez różne agencje wywiadu. I ta część jest dla postronnego czytelnika średnio zrozumiała i przyswajalna. Ma ona logiczne uzasadnienie w kompozycji książki, jednak jest nazbyt wyeksponowana, co sprawia, że odbiorca czuje się zagubiony i często traci watek. 
Pozostałe aspekty to już same pochwały dla autora: doskonale prowadzona narracja, ciekawe i dowcipne dialogi, wyraziste postacie: zarówno głowni bohaterowie jak i postacie drugoplanowe. A także sam Paryż, będący tłem akcji odwzorowany wiernie z pewnym sympatycznym przymrużeniem oka wobec zwyczajów i mentalności jego mieszkańców. Wszystko to sprawia, że czytelnik czuje się niemal fizycznie przeniesiony w sam wir wydarzeń, które choć niezwykłe, nie tracą nic z prawdopodobieństwa. I to kolejna zaleta książki. 
W kreowaniu sensacyjno - szpiegowskiej fabuły zachowuje pewien wymiar rzeczywistości nie przekraczając granicy irrealizmu. Wszystko to sprawia, że czyta się ją naprawdę z przyjemnością.

Ocena: 8/10

Za książkę dziękuję wydawnictwu Czarna Owca


listopada 05, 2020

Nowości wydawnicze - listopad 2020

  ~~~~ PREMIERY LISTOPADA~~~~~~ 

Ah, jak ten czas mija. Jeszcze niedawno mieliśmy wakacje, mogliśmy w parkach zaczytywać się w książki. A teraz już drzewa w połowie bez liści, a ziemie pokrywa złoto-czerwony dywan. I chociaż jak zawsze w jesień, zrobiło się melancholijnie i lekko depresyjnie, to jednak (na całe szczęście!) wydawnictwa nie próżnują, dając nam w listopadzie kolejne, dobre premiery. A przecież nic tak nie poprawia humoru, jak zakup kolejnego tytułu do naszej biblioteczki.

1. Podróże na drugi kraniec świata. Dalsze przygody młodego przyrodnika - David Attenborough 05.11.2020
Wydawnictwo: Prószyński i Ska

Po sukcesie wcześniejszych wypraw przedstawionych w programach "Zoo Quest" młody David Attenborough pod koniec lat 50. XX wieku wyruszał w dalsze podróże do bardzo różnych regionów świata. Były to niezwykłe podróże - od wyspy Pentecost z "lądowymi nurkami" i Nowej Gwinei ze świętami sing-sing przez wyspy Tonga z Królewską Ceremonią Picia Kavy aż po Terytorium Północne Australii i jego starożytne dzieła sztuki. 
Oprócz owych egzotycznych kultur podróżnik spotykał rajskie ptaki, kameleony, sifaki oraz wiele innych zwierząt żyjących w najbardziej niepowtarzalnych środowiskach na naszej planecie. 
"Podróże na drugi kraniec świata", napisane z charakterystycznym dla sir Davida Attenborough humorem, czarem oraz wielką serdecznością, są niezrównaną relacją z przygód wśród ludzi, miejsc i zadziwiających dziko żyjących stworzeń.


2. Cherub - Przemysław Piotrowski 12.11.2020
Wydawnictwo: Czarna Owca

Przeszłość upomni się o niego po raz ostatni. 
Zielonogórskie lato przerywa kolejna zbrodnia. Prokurator Brunon Kotelski zostaje bestialsko okaleczony i zamordowany. W tym samym czasie komisarz Igor Brudny otrzymuje pamiątkę z przeszłości. Pod nieobecność emerytowanego inspektora Romualda Czarneckiego sprawę przejmuje prokurator Arleta Winnicka. Zain
scenizowane miejsce zbrodni, wybór ofiary i brak śladów nie pozostawiają żadnych wątpliwości. Morderca jest brutalny, nieprzewidywalny i świetnie panuje nad sytuacją. Bardzo szybko daje śledczym do zrozumienia, że żadne z nich nie może czuć się bezpieczne. Szykuje się najtrudniejsza sprawa w ich karierze. 
Brudny, zdeterminowany, by uratować przyjaciół i raz na zawsze zostawić przeszłość za sobą, podejmuje wyzwanie. 
Finałowy pojedynek dopiero się rozpoczyna.
 

3. Gawędy o wilkach i innych zwierzętach - Marcin Kostrzyński 12.11.2020
Wydawnictwo: Świat Książki

Tak pięknie i wzruszająco o polskich zwierzętach jeszcze nikt nie pisał! 
Wychowany w rodzinie myśliwych nie wyobrażał sobie życia bez polowań, dopóki nie zrozumiał, że euforia po strzale jest radością z zabójstwa. Strzelbę zamienił na aparat fotograficzny, a jego miejscem na ziemi stał się drewniany dom w środku lasu, do którego zaprosił potrzebujące pomocy zwierzęta. Zyskał sympatię milionów Polaków, gdy udało mu się wyrwać z rąk myśliwych rannego w wypadku wilka i uratować mu życie. 
Do jakiej zabawy małym wilczkom był potrzebny kabel USB? Czym posmarować kamerę, aby zrobić idealne ujęcie uroczej lisiej rodzinie? Jak rozrabiał dziczy Gang Krzywego Ryjka? Ile czasu potrzeba, żeby pozyskać zaufanie jeleni ? 
Gawędy o wilkach i innych zwierzętach Marcina Kostrzyńskiego to nie tylko zabawne i pełne nadziei historie, które z zapartym tchem przeczytają zarówno dorośli, jak i starsze dzieci. To także przykład wielkiej miłości do polskiej przyrody i przejmujący apel o zachowanie naszego wspólnego dziedzictwa.



4. Ogień nie zabije smoka - James Hibberd 12.11.2020
Wydawnictwo: WAB

James Hibberd towarzyszył pracom nad "Grą o tron" od pierwszego klapsa do ostatniego i poznał wszelkie tajemnice tej produkcji – także te najmroczniejsze. 
W jego opowieści jest wszystko: początki serialu i jego zakończenie, smoki i wilkory, to, co wydarzyło się przed kamerami, i p
oza nimi, tryumfy i porażki, wyboje na drodze i wyjaśnienia, dlaczego podjętą taką, a nie inną decyzję. Mówi o aktorach, reżyserach, showrunnerach, producentach, dyrektorach, ba, nawet o mnie. "Ogień nie zabije smoka" to suma wszystkiego, czego chciałbyś się na ten temat dowiedzieć. "Gra o tron" była niesamowitym serialem, a "Ogień nie zabije smoka" jest niesamowitą książką.


5. Hau. Psy w baśniach, mitach i wierzeniach ludowych z całego świata - Opracowanie zbiorowe 12.11.2020
Wydawnictwo: Marginesy

W relacji łączącej człowieka ze zwierzęciem jest coś prawdziwego, coś starego, coś mądrego i coś pięknego. I temu, kogo nigdy nie budził ostrożny dotyk pyska ani nie słyszał ogona uderzającego energicznie o nocny stolik, umknęło w życiu coś naprawdę cennego. Bo jak mówi indiańskie przysłowie, "Bóg stworzył ziemię, niebo i wodę, księżyc i słońce. Stworzył człowieka, ptaki i zwierzęta. Ale psa nie stworzył. Bo psa już miał". 
Tor Åge Bringsværd przekopał historię świata i literaturę ludową w poszukiwaniu śladów najlepszego przyjaciela człowieka. W tej książce o naturze psa i jego miejscu w naszym życiu Bringsværd przekazuje mity, legendy, baśnie, podania ludowe i mnóstwo zaskakujących ciekawostek dotyczących psów ze wszystkich miejsc i czasów, od mitologii greckiej do ludów Afryki, od religii i filozofii do kreskówek i filmów. Są tu opowieści o psach bogów i czarownic, historia opowiadana przez lud Nyanga w Kongo o tym, jak pies podarował człowiekowi ogień, legenda Inuitów o kobiecie, która poślubiła psa oraz saga o psie, który został królem. Są tu psy niebiańskie, baśniowe i piekielne, a także masa przykładów psiej mowy.


6. Z duchami przy wigilijnym stole - Walter Scott, Henry James 24.11.2020
Wydawnictwo: Zysk i Ska

Mistrzowska kolekcja niezwykłych opowieści, która przeraża i bawi, zapraszając czytelnika do podróży po świecie upiornych zjaw, poszukiwaczy przygód i nawiedzonych posiadłości. 
Klasyczne opowieści o duchach, nie dających się wyjaśnić fenomenach, klątwach rodowych i niezwykłych wydarzeniach w wigilię Bożego Narodzenia autorstwa wielu wybitnych pisarzy, jak choćby Walter Scott i Henry James. Zbiór opowieści przenosi czytelnika w czasy, kiedy w starych dworach skrzypiały schody, a świecę mógł zdmuchnąć podmuch wiatru lub... przechodzący duch. Napisane w różnych okresach historie prezentują pełen arsenał gotyckich motywów i nadprzyrodzonych zjawisk. 
Duch jest najstarszym i najtrwalszym motywem w literaturze – zmieniają się epoki, przemijają mody, jednak postać ducha niezmiennie pozostaje trwałym elementem naszej kultury popularnej od czasów szekspirowskich po dzisiejsze kinowe i serialowe fascynacje.


7. Słońce w mroku - Stephenie Meyer 25.11.2020
Wydawnictwo: Dolnośląskie

Saga ZMIERZCH powraca! 
Tym razem autorka zdecydowała się przedstawić opowieść ze świata ZMIERZCHU z męskiej perspektywy, czyli wampira Edwarda. Nowa książka jest zdecydowanie bardziej mroczna. Spotkanie ze śmiertelniczką Bellą to najbardziej niepokojące i intrygujące wydarzenie, jakiego doświadczył Edward przez wszystkie lata życia jako wampir. W miarę poznawania fascynujących szczegółów z przeszłości i odkrywania jego myśli możemy lepiej zrozumieć, dlaczego uczucie do Belli stało się decydującą walką jego życia. 
On sam musi się zmierzyć z dylematem: czy może podążać za głosem serca, skoro tym samym naraża Bellę na śmiertelne niebezpieczeństwo?

8. Zniknięcie prezesa - Piotr Głuchowski 25.11.2020
Wydawnictwo: Znak Horyzont

Gdzie jest prezes Kaczyński? 
Właśnie wracał z mszy świętej. Miał się spotkać w Toruniu z Ojcem Dyrektorem. Wszystko było zabezpieczone jak należy. Dwie limuzyny, ochrona osobista, trasa przejazdu starannie dobrana. A jednak zniknął... Cała Polska pyta, gdzie jest Naczelnik. Czy to porwanie? A może wypadek drogowy? Dlaczego policja nie może zlokalizować Pierwszego Obywatela? Kim są porywacze? Wszystko przecież wygląda na zamach! Kto za tym stoi? Jakie ma zamiary? 
Co dalej ze Zwycięską Prawicą? Czy najbardziej zaufani ludzie prezesa zdadzą egzamin z lojalności, gdy nadejdzie czas próby? Kto zdradzi? Mordy zdradzieckie, kanalie i chamska hołota już zacierają ręce.



października 28, 2020

Początki. Opowieść o tym, jak Ziemia nas stworzyła - Lewis Dartnell

Tytuł: Początki. Opowieść o tym, jak Ziemia nas stworzyła
Autor: Lewis Dartnell
Wydawnictwo: Zysk i Ska

Lubię od czas do czasu sięgnąć po książkę popularnonaukową. Taką, która pozostanie u mnie na dłużej, wzbogaci mnie w nową wiedzę. Błędnie uważa się, że taki gatunek jest raczej "ciężkostrawny" - przez trudne teksty i skomplikowany język. Nie jest to prawdą, bo tutaj również możemy napotkać fascynujące historie, nieoczekiwane zwroty akcji i emocje jeżące włos na głowie. Tym razem wśród zbiorów mojej biblioteczki padło na nowość od Wydawnictwa Zysk i Ska - Początki. Opowieść o tym, jak Ziemia nas stworzyła. 


O książce:
Mówiąc o historii ludzkości, zazwyczaj skupiamy się na opowiadaniu o słynnych przywódcach, wielkich wojnach i masowych migracjach.
Lewis Dartnell w swojej niezwykłej książce patrzy na dzieje naszego gatunku z innej perspektywy, odpowiadając na pytanie: W jaki sposób nasza kultura została ukształtowana przez samą Ziemię? Zabiera nas w fascynującą podróż, z której się dowiemy m.in. tego, jak pozostałości po starożytnym oceanie wpływają na preferencje wyborcze w Stanach Zjednoczonych; dlaczego Kolumb mógłby nigdy nie trafić do Ameryki, gdyby jego ofertę przyjął król Portugalii, a nie Hiszpanii; dlaczego Nowy Jork został ojczyzną drapaczy chmur, a pierwsze metro łatwiej było zbudować właśnie w Londynie; jak pasma oceanicznych wiatrów sprawiły, że w Afryce Południowej mówi się dziś w języku afrikaans.
Ta książka pokazuje, że nasza historia jest nierozerwalnie związana z historią Ziemi – prądy, pasma wiatrów, procesy geologiczne i wydarzenia sprzed milionów lat warunkowały ewolucję naszego gatunku, doprowadzały do powstania i upadku wielkich imperiów i szlaków handlowych i wciąż oddziałują na nasze życie, wpływając na współczesną sytuację geopolityczną, a także na to, co jemy na śniadanie, z czego budujemy nasze domy i najnowocześniejsze urządzenia.


Moje zdanie:
Lewis Dartnell w sposób ciekawy udowadnia nam, że Ziemia miała zdecydowanie większy wpływ na naszą historię i jej bieg, niż bylibyśmy skłonni uważać. To oryginalna i prawdziwa opowieść o początkach, o całej ludzkości i planecie, na której żyjemy.
Ilość wiedzy zawartej w tej dość niegrubej, ponad trzystustronicowej lekturze może lekko przytłoczyć. W treści brakuje moim zdaniem kilku przypisów, które ułatwiałyby odbiór takim laikom jak ja. Rzeczy oczywiste dla Dartnella niekoniecznie są zrozumiałe dla osób, które dopiero stawiają pierwsze kroki w naukach geograficzno-historycznych. Zdarzały się słowa, których tłumaczenie musiałam wyszukiwać za pomocą Internetu. Dobrym rozwiązaniem jest dawkowanie całej historii. Dziennie, po kilka stron, by przez noc spokojnie "przetrawić" otrzymane informacje i następnego dnia wrócić ze świeżym umysłem. Rozmach z jakim autor stworzył tą książkę oszałamia. Pisarz korzystając z najnowszych osiągnięć paleontologii, klimatologii, geologii, archeologii, biologii ewolucyjnej i astronomii opisuje kluczowe etapy życia i zachodzących procesów, by pokazać, jak bardzo Ziemia wpływa na nas i nasze codzienne wyboru. Całość opiera się na ponad pięciuset publikacjach naukowych!
Lewis Dartnell nie ulega pokusie moralizatorstwa. Jednak w sposób rzetelny, a czasem nawet bezdyskusyjny daje odbiorcy do zrozumienia, że skoro Ziemia nas stworzyła, to musimy o nią dbać, bo jeśli nie, to nasza era przeminie tak samo jak pozostałe. W końcu obecność człowieka to tylko sekunda, w stosunku do historii całej planety. Polecam, tak po prostu.

Ocena: 8/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Zysk i Ska



października 20, 2020

Na progu zła - Louise Candlish

Tytuł: Na progu zła
Autor: Louise Candlish
Wydawnictwo: MUZA

Co jakiś czas na moim blogu pojawiają się recenzje książek z tak zwanych booktourów.
Booktour - czyli wędrująca książka. Od jednego czytelnika do drugiego. Aż po pewnym czasie, nawet i po roku, wraca do swojego właściciela.
Tym razem padło na nowość od wydawnictwa MUZA, o której pewnie dużo słyszeliście - Na progu zła.
Zaraz po premierze tytuł ten pojawił się chyba na każdym możliwym blogu i bookstagramie :) Przy takiej ilości trudno było mi nie czytać recenzji i omijać opisy, gdyż wolałam wyrobić sobie swoją własną opinię, bez wpływu innych czytelników.
Reklamowana jako "hipnotyzujący thriller psychologiczny", czy wraz z nią zarwałam noce? Zapraszam do recenzji.

O książce:
Gdy po powrocie z kilkudniowego wyjazdu Fiona Lawson zastaje obcych ludzi, którzy wprowadzają się do jej wartego miliony funtów domu, jest przekonana, że zaszło nieporozumienie.
Gdzie się podziały rzeczy jej rodziny?
Co z meblami i ubraniami?
Nie może uwierzyć, że cały ich dobytek rozpłynął się w powietrzu. Zrozpaczona na oczach nowych właścicieli bez powodzenia próbuje dodzwonić się do męża. Wszystko wskazuje na to, że Bram, z którym Fi żyje w separacji, przepadł bez wieści, a wraz z nim zniknęli ich synowie. Usiłując zapanować nad tą niewyobrażalnie absurdalną sytuacją, Fiona stopniowo odkrywa całą prawdę.


Moje zdanie:
Mam nieodparte wrażenie, że Na progu zła to kolejna książka, której marketing zrobił większą robotę niż sama autorka. To nie jest zła lektura, jednak nie ma ona w sobie nic, co wybiłoby ją na tle innych, dość podobnych. 
Louise Candlish stworzyła historię, której raczej daleko do hipnotyzującego thrillera. Nazwałabym ją raczej dramatem obyczajowym o rozpadającym się małżeństwie. Samą tajemnicę poznajemy po pierwszych stu stronach, a potem tylko odpowiedź na pytanie: jak do tego doszło? Nie ma twistów fabularnych, ani zwodzenia czytelnika. 
Pomysł na historię trzeba przyznać, że ciekawy. Natomiast samo napisanie jej wypadło trochę gorzej. Początek i końcówkę czyta się bardzo szybko i z zainteresowaniem. Jednak środek książki jest dość nużący i szybko można się zniechęcić. Przypominam, że ta lektura ma ponad 500 stron! Gdyby zmniejszyć ilość kartek o połowę, wyszłoby jej to po prostu na dobre. Dość często sama fabuła utyka, a niektóre fragmenty są mocno naciągane, nie mające pokrycia w realnym życiu.
Bohaterowie pozbawieni jakiegokolwiek "wnętrza", bez portretów psychologicznych pozostali mi obojętnie, bez sympatii, bez emocji.
Całość powieści można podsumować pointą, że "nieuczciwość nie popłaca", a każde kłamstwo pociąga za sobą kolejne. Złe decyzje mogą doprowadzić do tragicznych w skutkach wydarzeń, a ludzie z natury skontruowani są tak, że na własne życzenie skazują się na porażkę, aby nie zderzyć się z własnymi demonami.
Moim zdaniem Na progu zła można przeczytać, ale tylko na własną odpowiedzialność i przede wszystkim nie nastawiać się na zerwane z emoji noce. 

Ocena: 6/10

października 11, 2020

Uściski - Aurelia Blancard

Tytuł: Uściski
Autorka: Aurelia Blancard
Wydawnictwo: Zysk i Ska

Nie jest łatwo ująć w ramy twórczość Francuzów. Ich literatura zalicza się bowiem do jednej z najbogatszych na świecie. Jak sami pewnie zauważyliście, mam słabość do francuskich książek. I to nie tylko do klasyków :) Staram się na bieżąco wyłapywać, czytać i recenzować najnowsze pozycje tamtejszych pisarzy. Tym razem przedstawię wam ostatnią premierę od wydawnictwa Zysk i Ska. Tytuł na pewno wart zapamiętania! Przeczytajcie.

O książce: 
Mroczna tajemnica ostatniego listu… 
Lidia jest tłumaczką i mieszka we Francji. Pewnego dnia dostaje zlecenie z policji – ma przetłumaczyć list znaleziony u młodej samobójczyni. Treść listu wzbudza w niej podejrzenia. Czy pisząca chciała odebrać sobie życie? A może to szyfr? Kiedy przyjeżdża siostra zmarłej, Adriana, Lidia towarzyszy jej jako tłumaczka podczas przesłuchania na policji i oferuje dalszą pomoc. 
Mimowolnie wplątuje się w ciąg dziwnych zdarzeń i odkrywa coraz bardziej niepokojące sekrety z życia zmarłej dziewczyny. Jednocześnie w mieście zaczynają ginąć kobiety: samotne, nieznające języka, mieszkające z dala od rodziny – emigrantki.

Moje zdanie:
Już dawno żadna książka nie wywarła na mnie tak przygnębiającego wrażenia jak powieść Uściski Aurelii Blancard. I nie chodzi tu bynajmniej o wartość literacką czy samą fabułę (bo te oceniam bardzo wysoko), ale to co działa na czytelnika wręcz depresyjnie to zatęchła atmosfera prowincjonalnego francuskiego miasta, gdzie pod pozorami dobrobytu i sukcesu toczy się brutalna walka o przeżycie.
Autorka zręcznie konstruuje ciekawą historię kryminalną, dzięki której poznajemy najciemniejsze strony życia tamtejszych imigrantów i imigrantek, dla których ziemia obiecana staje się powoli piekłem, a marzenia o sukcesie nierealną mrzonką. Nawet dla tych, którzy jak główna bohaterka powieści Lidia, uznana tłumaczka, nie muszą troszczyć się o podstawowe potrzeby bytowe - to jednak perspektywy rozwoju, czy awansu zawodowego są znikome. Bezduszność i zakłamanie mieszkańców miasta, wszech panująca przemoc i mroczne interesy mafii żerującej na wyobcowaniu i nędzy imigrantów przy całkowitej obojętności policji i urzędników to główne przesłanie powieści. 
Akcja książki toczy się w nieistniejącym Charleville położonym nad równie nieistniejącą rzeką Larmes. To bardzo mocne przesłanie autorki. Takie miejsca jak symboliczne Charleville są we Francji wszędzie. I wszędzie spotykamy nędzę i upokorzenie imigrantów, którzy szukając lepszego jutra są bezwzględnie wykorzystywani i spychani na margines społeczeństwa. 
Jestem pełna uznania dla warsztatu pisarskiego Aurelii Blancard, która w swojej historii umiejętnie buduje atmosferę smutku, bezsilności, przygnębienia. Nie wartościuje, nie ocenia – jedynie pokazuje świat oczami głównej bohaterki. Świat szary, mroczny, zimny - świat utraconych marzeń. Przy tym wszystkim autorce udaje się nie popadać w ton mentorski, czy przesadny defetyzm. 
Książka kończy się umiarkowanie optymistycznym akcentem, słowami jakże symbolicznymi: „[...] ale Lidia wiedziała, że przyszła wiosna”. 
Wartość tego tytułu polega na tym, że pisarka ukazując świat jakim jest, nie popadając w defetyzm i fatalistyczne podejście do ludzkiego losu. To w głównej mierze my mamy wpływ na to co nam się przytrafia.

Ocena: 9/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Zysk i Ska





Copyright © 2014 RECENZOWNIA KSIĄŻKOWA , Blogger